Trzy nietypowe nawyki, które mogą odmłodzić twój mózg. Być może robisz je odruchowo
Nie musisz godzinami rozwiązywać sudoku ani uczyć się chińskiego, by zadbać o mózg. Według amerykańskiego neuronaukowca Kevina Woodsa wystarczą trzy mało wymagające nawyki, by zachować zdolności umysłowe na wysokim poziomie. Sprawdź, jak te triki mają poprawić twoje skupienie i pamięć!

Harvardzki naukowiec zdradza: oto trzy sposoby na sprawny umysł
Dbasz o mózg? Super! Pewnie wiesz, że zdrowa dieta, aktywność fizyczna, porządny sen i życie towarzyskie to podstawa. Ale co jeśli powiem ci, że twój mózg może dostać dodatkowego kopa dzięki gumie do żucia, chodzeniu do tyłu i nuceniu pod nosem?
Nie, to nie żart. O tych niecodziennych metodach poprawy funkcjonowania mózgu opowiedział w rozmowie z New York Post Kevin Woods - amerykański neuronaukowiec, absolwent Harvardu i dyrektor naukowy platformy Brain.fm, która tworzy muzykę wpływającą na fale mózgowe.
Woods przekonuje, że oprócz klasycznych metod warto sięgnąć po nietypowe sposoby, które aktywują różne obszary mózgu, poprawiają koncentrację, pamięć i ogólne funkcjonowanie poznawcze. I chociaż brzmi to dziwnie, za każdą z tych metod stoją konkretne badania naukowe.
Guma do żucia - więcej niż tylko odświeżenie oddechu
Żucie gumy to czynność, którą wiele osób wykonuje odruchowo - najczęściej dla odświeżenia oddechu, ale też w stresie lub dla zabicia nudy. Okazuje się, że ten nawyk może wspomagać pracę mózgu.
Woods twierdzi, że żucie gumy może zwiększać przepływ krwi do mózgu, dostarczając mu więcej tlenu i glukozy - szczególnie do obszarów odpowiedzialnych za pamięć i koncentrację, jak hipokamp czy kora przedczołowa.
To z kolei może poprawiać skupienie, wspierać procesy uczenia się i obniżać poziom lęku. Ale uwaga - nie każda guma działa tak samo. Neuronaukowiec zaleca gumę nierozpuszczalną, o trwałym, wyrazistym smaku i najlepiej, by była bez cukru.
Ciekawostka? Badanie wykazało, że żucie twardych przedmiotów - np. ołówków - może jeszcze skuteczniej podnosić poziom glutationu, czyli silnego przeciwutleniacza w mózgu. Ale raczej nie polecam gryzienia drewna, lepiej zaopatrz się w normalną gumę do żucia.
"Humming", czyli pomrukiwanie z głową
Nucisz czasem coś pod nosem, pod prysznicem? Jeśli tak, to świetnie! "Humming", czyli celowe, ciche mruczenie lub przeciąganie dźwięków, może działać jak… masaż dla twojego mózgu. Jak to możliwe?
Wszystko przez nerw błędny - najdłuższy nerw czaszkowy, który łączy mózg z sercem, płucami i jelitami. Stymulacja nerwu błędnego poprzez drgania (czyli właśnie mruczenie) wpływa na redukcję stresu, poprawia krążenie i uspokaja cały organizm.
Niektóre badania pokazują, że "humming" zwiększa poziom tlenku azotu w przestrzeniach nosowych, co z kolei może poprawiać dotlenienie mózgu i podnosić nastrój.
To jeszcze nie koniec - Woods zauważa, że śpiewacy chóralni mają lepszą zmienność rytmu serca (czyli parametr zdrowia układu nerwowego) i wyższe zdolności poznawcze.
Jeśli do tej pory uważałaś nucenie w łazience za trochę wstydliwy nawyk - teraz masz naukowe usprawiedliwienie.
Chodzenie do tyłu - sposób na nowe połączenia w mózgu
Trzeci trik jest zdecydowanie najbardziej osobliwy - chodzenie tyłem. Nie bez powodu staje się to trendem na TikToku. Woods tłumaczy, że cofanie się stawia przed mózgiem nowe wyzwania - wymaga większej uwagi, orientacji przestrzennej i koordynacji. To zmusza mózg do tworzenia nowych połączeń nerwowych i może poprawiać kontrolę poznawczą oraz pamięć.
Dodatkowe bonusy? Poprawa równowagi, postawy, wzmocnienie mięśni nóg i nawet większe spalanie kalorii niż podczas zwykłego spaceru. Z badań wynika, że chodzenie tyłem może zmniejszać bóle pleców i zwiększać stabilność.

Woods radzi, by zacząć powoli, na równej i bezpiecznej powierzchni, z podniesioną głową i napiętym brzuchem. Pamiętaj, że chodzi tu o neurostymulację, nie kontuzję.
Każdy mózg jest inny
Na koniec Woods przypomina ważną rzecz - nie każda metoda zadziała u każdego. Jeden będzie zachwycony efektem żucia gumy, inny stwierdzi, że to go tylko rozprasza. Mózg to nie maszyna - różne strategie działają lepiej lub gorzej na różne osoby. Klucz to testowanie i szukanie tego, co sprawdza się u ciebie.
Ale jeśli chcesz poeksperymentować, nie potrzebujesz ani specjalnych kursów, ani drogich gadżetów. Wystarczy guma, wolna chwila i trochę odwagi, by pochodzić tyłem po ogrodzie albo pomruczeć pod prysznicem.
Może to właśnie te "dziwne" sposoby okażą się strzałem w dziesiątkę dla twojego mózgu?
Źródło: www.nypost.com