Reklama

Reklama

Maciej Zakościelny skończył 40 lat

Czterdzieste urodziny to dla wielu ludzi ważny moment. Nie inaczej jest w przypadku Macieja Zakościelnego. Aktor już dawno obmyślił, jak spędzi dzień 7 maja 2020 roku, w którym dołącza do grona czterdziestolatków. Niestety, z powodu koronawirusa musiał zrezygnować z tych planów.

- Zawsze, kiedy myślałem o tych "karwowskich" urodzinach, to wyobrażałem sobie, że zrobię coś niezwykłego. Chciałem wyjechać np. do Peru, zobaczyć Machu Picchu i tam spędzić ten dzień z moją narzeczoną - mówi Maciej Zakościelny. 

Reklama

Aktor dodaje, że nie planował hucznej imprezy, zależało mu jednak na duchowym przeżyciu tego wyjątkowego dnia. 

- Dlatego myśleliśmy o tym, żeby jechać w tę podróż bez dzieci. Pobyć trochę we dwoje, nacieszyć się spokojem, pomyśleć. To ważne, bo mimo ogromnej miłości, jaką darzę moich synów, taka odskocznia od dnia codziennego jest potrzebna - wyjaśnia aktor.

Do Peru z powodu pandemii nie mógł wyjechać, ale znalazł inny sposób na to, by dzień czterdziestych urodzin był wyjątkowy. A właściwie znalazła go jego ukochana. 

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Zakościelny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje