Reklama

Reklama

Macy Gray uważa, że za bardzo rozpuściła swoje dzieci

49-letnia piosenkarka nie chciała być surowym rodzicem, takim jakim była jej matka. Dlatego nie była zbyt wymagająca w stosunku do swoich dzieci - Aanisah (22 l.), Tahmela (21 l.) i 19-letniego Happy'ego. I teraz żałuje.

- Najbardziej żałuję tego, że nie byłam bardziej surowa w stosunku do moich dzieci. Są naprawdę rozpuszczone - powiedziała Macy w jednym z wywiadów.

Reklama

- Powinnam była być bardziej stanowcza tak jak moja mama. Ale nie chciałam być jak ona, więc nie byłam zbyt wymagająca. Teraz jest już za późno 

Mimo to twórczyni hitu "I Try" jest "bardzo blisko" z wszystkimi swoimi dziećmi i jest wdzięczna za to, że bardzo dobrze ją znają.

Zapytana o to, kto jest jej najlepszym przyjacielem, odpowiedziała:  - Adam, mój menadżer. Spędzamy razem bardzo dużo czasu, więc jesteśmy w bliskich relacjach.

- Moje dzieci również są ze mną bardzo blisko i znają mnie lepiej niż ktokolwiek inny. Jedno z moich dzieci jeszcze się uczy, drugie pracuje w telewizji, a jeden syn pracuje w sklepie z telewizorami. Jest naprawdę dobrym sprzedawcą.

Macy przyznała, że jest trochę szalona i zachowuje się, jakby cały czas była pijana, ale taka po prostu jest i nauczyła się nie przejmować opiniami innych ludzi.

W rozmowie z magazynem "Grazia" powiedziała: - Ludzie myślą, że cały czas jestem pijana. Czasem wyglądam na szaloną, gdy mówię czy poruszam się. Wiele osób myśli, że coś zażywam, ale to nieprawda.

- Kiedyś martwiłam się tym, co myśleli o mnie ludzie, ale moja mama powiedziała mi: Gdy będziesz miała 40 lat, to przestaniesz się tym przejmować. Miała rację. Dochodzisz do momentu, gdy spełnianie oczekiwań innych staje się wyczerpujące. W pewnym momencie po prostu odpuszczasz i robisz co do ciebie należy.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje