Reklama

Reklama

Mają nowego wroga!

Takiej awantury w show-biznesie jeszcze nie było! Kuba Wojewódzki oskarża Tomasza Lisa o oszustwo. A kiedyś największe gwiazdy telewizji trzymały się razem...

Stałeś się handlarzem. Małym handlarzem... Pogwałciłeś standardy nie tylko dziennikarskie, ale i koleżeńskie". Te mocne słowa napisane na Facebooku przez Kubę Wojewódzkiego skierowane były do znanego dziennikarza prowadzącego program "Tomasz Lis na żywo" w TVP i redaktora naczelnego "Newsweeka", Tomasza Lisa.

Reklama

Poszło o okładkę pisma. Według słów Wojewódzkiego, znalazło się na niej zdjęcie, na które showman nie wyraził zgody. "Czy (...) warto dy...ć starych kolegów?", napisał emocjonalnie. Tomasz Lis nie pozostał dłużny celebrycie.

W oświadczeniu, wydanym za pośrednictwem swojej redakcji, przedstawił inną wersję zdarzeń, z których wynika, że Kuba nie tylko mija się z prawdą, ale jest przede wszystkim nadmiernie przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu.

Atak Kuby jest tym bardziej dziwny, że dotąd panowie trzymali się razem. Tomasz jako jeden z nielicznych okazał wyrozumiałość, kiedy cała Polska oburzała się z powodu niefortunnych wypowiedzi gwiazdora o Ukrainkach. "Twoja audycja nie miałaby sensu, gdybyś czasem nie pojechał po bandzie", napisał w NaTemat.pl.

Kuba także długo wydawał się sprzymierzeńcem nie tylko samego Tomasza, ale również jego żony Hanny. Kiedy niektóre media z oburzeniem pisały o jej wysokiej pensji w "Panoramie", Kuba skomentował: "Jest elegancko, seksownie i światowo. Hania mówiła, że tęskniła, część pracowników podobno też.

Inni patrzą na Hankę tak jak personel Okęcia na drugi egzemplarz samolotu Tu-154M. Wszyscy zastanawiają się, kiedy znowu wyleci". Z Lisem łączyła Kubę nie tylko sympatia, ale także poglądy polityczne. 

Kiedy Tomasz przeprowadził nieudany, zdaniem wielu, wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, Wojewódzki natychmiast zaprosił dziennikarza do swojego show i przez cały program tytułował go "przyszłym prezydentem". Dlaczego panowie nagle skoczyli sobie do oczu? Nie od dzisiaj wiadomo, że showman TVN-u jest wyczulony na punkcie swojego wyglądu.

Współpracownicy Lisa podkreślili, że na sesję do tygodnika przyszedł z własnym stylistą fryzur. Odebrano to jako dowód, że Wojewódzki chciał ukryć niedoskonałości urody. Kuba ma także problemy z lojalnością. Najboleśniej przekonał się o tym Michał Figurski, który po słynnych żartach z Ukrainek stracił pracę w ESKA Rock.

Kuba, współwinny afery, nie wstawił się za kolegą. Do dzisiaj nie rozmawiają. "Mam na ten temat swoje zdanie i jest bardzo radykalne, ale dla swojego dobra wstrzymam się z wypowiedzią", kwituje sprawę Figurski.

Dowiedz się więcej na temat: Hanna i Tomasz Lisowie | Kuba Wojewódzki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje