Reklama

Reklama

Marcin "Różal" Różalski wygania ze swoich profili tych, którzy mają inne zdanie

Zawodnik MMA, który po zakończeniu kariery sportowej wystąpił w drugiej edycji celebryckiego show "Ameryka Express", ogłosił w mediach społecznościowych, że on i jego "Administrator Treści" będą usuwali komentarze, które mu się nie spodobają. Pod oświadczeniem znalazły się same pochlebne wpisy. Autorów tych mniej entuzjastycznych "Różal" nie chce u siebie widzieć.

"Dobry wieczór Szanowni. Nie miło też zwracam się do tych tępych..., co wchodzą tu siać zamęt i zerkać co się dzieje, a jak nie podpasi coś, to wylać wiadro pomyj, które są waszym codziennym menu" - napisał Różalski (pisownia oryginalna). "Jeżeli się komuś nie podoba mój parszywy, potatuowany ryj, jeżeli nie podoba ci się co zamieszczam, to na c... tu włazisz k... i się produkujesz. Nie jest to forum dyskusyjne i nie interesuje mnie opinia, ani zdanie na tematy, które poruszam i jest one sprzeczne z moim, więc wszystkie takie balasy, które będą tu się otwierać ze swoimi teoriami będą usuwane i blokowane" - dodał.

Reklama

Celebryta wyjaśnił ponadto, że koło pewnego narządu "mu lata", czy komukolwiek podoba się taka polityka. "Na chacie se podyskutuj, albo na czacie z podobnymi do siebie i poprześcigajcie się w wyzwiskach na mnie. Moja strona i będę robił, co mi się podoba dopóki jakaś k.... mnie nie zgłosi i nie zablokują mnie jak już to bywało" - zapowiedział Różalski.

Ale pewnie dlatego, że "tak już bywało", Różal - wbrew pozorom - rozsądnie zredagował swoją wypowiedź. Roi się w niej od słów niecenzuralnych i obelżywych, ale wszystkie one zostały wykropkowane. Zawodnik MMA nie kpi już też z gejów i z protestów na tle rasowym, a np. ze zjawiska sponsorowania celebrytów-infuencerów przez znane marki.

"Spadną mi lajki itp? Ojej. Fejm mój ucierpi? Chyba się pochlastam. Kup mi do chaty meble KLER, 62 cale SAMSUNGA i cały osprzęt. Jak urządzisz mi chatę, będziesz rządził też na mojej stronie" - ironizował w swoim wpisie.

Różalski nie szczędził za to miłych słów ludziom podzielającym jego światopogląd, który on sam określa jako nacjonalistyczny. "Pozdrawiam tylko Dobrych. Moc, Siła i Honor". Komentarze pod tym oświadczeniem dzielą się na dwie podstawowe grupy. Ci, których uwiódł wspieraniem schronisk dla bezdomnych zwierząt wklejają mu pieski i kotki, inni dziękują za to, że jest "normalny" i że nie uległ "modzie" na popieranie buntu przeciwko brutalności amerykańskiej policji wobec mniejszości etnicznych. Tego dotyczy zresztą kolejny wpis Różala, w którym kategorycznie stwierdził, że nie zmieni tła swoich zdjęć profilowych na czarne, bo "znów robi się paranoja i wszyscy łączymy się w bólu ze światem, bo tym razem rasizm. Biały zabił czarnego, ale jak odwrotnie, to już nic się nie dzieje i zdjęć białego tła się nie wrzuca".

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: Marcin 'Różal' Różalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje