Reklama

Reklama

Miłość pod ochroną

Weronika Marczuk-Pazura (36) ukrywa swojego partnera Macieja Gołyźniaka (32). Nie chce powtarzać starych błędów, które tyle ją kosztowały.

Weronika podjęła decyzję: w najbliższym czasie nie zobaczymy jej pozującej do zdjęć na imprezach i udzielającej wspólnych wywiadów z Maciejem Gołyźniakiem. Powód? Gdy była jeszcze żoną Cezarego Pazury, jako para żyli na co dzień w blasku fleszy. Gdy doszło do ich rozwodu, również stał się sprawą publiczną. Weronika bardzo z tego powodu cierpiała. Wie, że wspólne chodzenie na bankiety nie pomoże jej nowemu związkowi. Ale tylko ona wyciągnęła taką nauczkę z przeszłości...

Były mąż Weroniki Cezary Pazyra bryluje już z nową partnerką, Edytą Zając. Zaledwie trzy miesiące po rozwodzie przedstawił ją światu. Zając zaczęła najpierw bywać na oficjalnych przyjęciach, potem występować u boku Cezarego w telewizji (Szymon Majewski Show), a w końcu sama prowadzi program (Looksus).

Reklama

W tym samym czasie Weronika obrała odmienną strategię. Oficjalna wersja brzmi, że Weronika i Maciek poznali się podczas zeszłorocznego festiwalu w Sopocie. Ich znajomi jednak twierdzą, że byli widywani już wcześniej, a ich związek rozwijał się bardzo powoli. Para nie bywa na salonach wcale. Sprzyja temu usposobienie nowego partnera Weroniki. Maciek jest introwertykiem. Choć młodszy od niej o cztery lata, jest dojrzały nad wiek. Obraca się w towarzystwie muzyków, ale nie nadużywa alkoholu i nie imprezuje do rana. Świat Maćka to studia nagraniowe i projekty muzyczne, nieraz ambitne i niszowe. Oboje bardzo nie chcą, by sądzono, że Maciek promuje swoją muzykę nazwiskiem słynnej narzeczonej. Weronika dopilnuje, by tak się nie stało.

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu o gwiazdach "Show" - w sprzedaży od 8 grudnia!

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy