Reklama

Reklama

Shakira nie chce wyjść za mąż

Wulkan energii! Seksowna Kolumbijka zachwyca urodą i talentem. Doskonałe ciało, chwytliwe utwory i wyjątkowy głos - to nie sztuczki Photoshopa i remasterów w studiu nagraniowym. To prawdziwa Shakira! Jednak najbardziej wyjątkową ma osobowość.

Taniec brzucha w jej wykonaniu zachwyca mężczyzn i wzbudza zazdrość kobiet na całym świecie.

Utalentowana, z pomysłem na siebie i bardzo pracowita. Jennifer Lopez, druga przebojowa latynoska, choć wciąż jest na topie, może tylko pozazdrościć 34-letniej Shakirze Isabel Mebarak Ripoll (tak brzmi jej pełne nazwisko) ilości nagród i wyników sprzedaży kolejnych albumów.

Płytka gwiazdka?

Nic podobnego! Gdy w 2001 roku przebojem "Whenever Whenever" podbiła europejskie listy przebojów, widziano w Shakirze latynoską Britney Spears. Zgrabna blondynka, która epatuje wygimnastykowanym ciałem - ile już było takich "gwiazd"... Ale krytykanci szybko musieli spuścić z tonu. Po pierwsze nie mieli pojęcia, że ta gwiazda nie spadła z nieba - w Ameryce Południowej Shakira odnosiła sukcesy już od lat. Swój pierwszy kontrakt z wytwórnią płytową Sony podpisała tam w wieku 13 lat!

Reklama

Złośliwcy, nie mając argumentów "zawodowych", wytykali jej, że skończyła edukację, mając 15 lat, więc poza śpiewaniem i tańcem z pewnością nic nie potrafi. I w tym przypadku bardzo się mylili! Shakira to niespokojny duch, gwiazda ciekawa świata i dziewczyna o nieprzeciętnej inteligencji.

Choć rzeczywiście musiała przerwać naukę, gdy już zdobyła pozycję w show-biznesie i zarobiła tyle, by zapewnić sobie i bliskim dobrobyt, poszła na studia. Jej pasją jest historia. W 2007 r. została studentką Historii Cywilizacji Wschodu na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. W trakcie tras koncertowych stara się zapoznać z historią i językiem kraju, który odwiedza. Podczas Oral Fixation Tour zabrała nawet ze sobą panią profesor Uniwersytetu Kolumbijskiego, żeby uczuć się historii obu Ameryk! W trakcie innej trasy towarzyszył jej nauczyciel języka włoskiego.

Kariera... od urodzenia

Nic nie przyszło jej w życiu samo. Wiedziała, czego chce i dużo pracowała. Wszystko nie potoczyłoby się jednak tak gładko, gdyby nie iskra boża. Rozliczne talenty Shakiry ujawniły się bardzo szybko. W rodzinnym mieście, Barranquilli, a potem w całym kraju była objawieniem, cudownym dzieckiem. Jej rodzice wspominają, że już w wieku trzech lat czytała i znała tabliczkę mnożenia. Gdy miała 4 latka siedziała z ojcem w restauracji. Na scenę wkroczył bębniarz i kilka skąpo odzianych tancerek. Dziewczynka wskoczyła na podest i, ku radości zgromadzonych, spontanicznie odtańczyła swój układ. - "Wtedy właśnie zakochałam się w występach publicznych."- przyznała w jednym z wywiadów. Zafascynowana tańcem brzucha w ciągu kilku następnych lat opanowała go do perfekcji. W zasadzie ominął ją okres dojrzewania i młodzieńczy bunt - mając 16 lat była już piosenkarką z dwiema płytami na koncie, próbującą sił w aktorstwie, w dodatku utrzymywała rodziców i siedmioro rodzeństwa!

Dwa przełomy w jej życiu

W domu, choć gwarno, nie zawsze było wesoło. Rodzice Shakiry mieli dziewięcioro dzieci. Gdy przyszła gwiazda miała 2 lata, wydarzyła się tragedia. Jeden z jej braci zginął na motocyklu, potrącony przez pijanego kierowcę. To jej pierwsze wspomnienie, trauma z dzieciństwa.

Właśnie te bolesne chwile były dla niej inspiracją, gdy w wieku 8 lat napisała swoją pierwszą piosenkę "Tus Gafas Oscuras" (w tłumaczeniu: twoje ciemne okulary). To smutna, symboliczna opowieść o czarnych okularach jej ojca, za którymi ukrywał się po stracie swego ukochanego syna. Mała Shakira napisała ten utwór jeszcze z jednego powodu: by zdobyć pieniądze i pomóc rodzicom. Właśnie wtedy jej ojciec, właściciel dobrze jak dotąd prosperującego zakładu jubilerskiego, ogłasza bankructwo.

Dziś piosenkarka żartuje: "Mój ojciec jest jedynym arabem (Libańczykiem - przyp. red.), który nie odniósł sukcesu w biznesie!", ale wtedy nie było im do śmiechu. Faktycznie ratunkiem dla rodziny okazała się uzdolniona dziewczyna, która szczęśliwie podpisała kontrakt na trzy płyty z wytwórnią Sony-Kolumbia.

Dwie pierwsze nie odniosły sukcesu. Wschodząca gwiazda była jednak zdeterminowana, pracowała nad wokalem i wykorzystała kolejną szansę. Trzeci album, "Pies Descalzos" z 1996 roku, był numerem jeden w ośmiu krajach i sprzedał się w ponad pięciomilionowym nakładzie!

Niestety ten sukces przyćmiła nieco kolejna tragedia: podczas koncertu w rodzinnej Barranquilli stratowano dwie osoby. Po tym zdarzeniu Shakira załamała się i chciała zakończyć dobrze zapowiadającą się karierę. Na szczęście zmieniła zdanie i swą popularność wykorzystała najlepiej, jak mogła.

Ubiera setki bosych stóp

Co prawda nigdy nie chodziła głodna, ale na własnej skórze doświadczyła, co znaczy głód wiedzy. W 1995 roku, Shakira założyła fundację Pies Descalzos (hiszp. bose stopy, nazwa pochodzi od tytułu jej trzeciej płyty). Organizacja działa przede wszystkim w Kolumbii, a ostatnio również na Haiti. Zapewnia dzieciom z ubogich rodzin dostęp do edukacji, buduje dla nich szkoły.

Shakira wkłada w pracę fundacji dużo serca, wysiłku i pieniędzy. Nie tylko zdobywa je podczas koncertów charytatywnych i pertraktując z władzami. Jest głównym sponsorem Pies Descalzos. Przeznaczyła kilka milionów dolarów na budowę szkoły w rodzinnej Barranquilli. Nic dziwnego, że w środku miasta stanął pomnik jego najsłynniejszej mieszkanki!

W kwietniu 2006 r. ONZ nagrodziło piosenkarkę za działalność dobroczynną. "Nie zapomnijmy, że kiedy ta gala się skończy, a my wrócimy spokojnie do domu, do tego czasu w Ameryce Łacińskiej zdąży umrzeć 960 dzieci." - powiedziała bardzo wzruszona, odbierając nagrodę.

Były mąż, choć bez papierów

Shakira potrafi dzielić się swoim szczęściem. Ma go w życiu aż nadto. Uroda, talent, sława i pieniądze, a do tego miłość - spotkało ją to, co najlepsze. Od 2000 roku, do niedawna, była wierna jednemu mężczyźnie. To Antonio de la Rúa, syn byłego argentyńskiego prezydenta, Fernando de la Rúa.

Antonio, przystojny brunet, prawnik, to jak dotąd największa miłość Shakiry. Ich związek był sensacją w całej Ameryce Łacińskiej, zdjęcia pary nie schodziły z pierwszych stron gazet. Tym bardziej, że prezydent de la Rúa nie cieszył się sympatią narodu. Wielki kryzys gospodarczy w Argentynie sprawił, że w 2001 roku, w cieniu demonstracji i zamieszek, musiał ustąpić. W odwecie wydano nawet nieoficjalnie polecenie usunięcia płyt Shakiry ze sklepów muzycznych w kraju!

Przez 11 lat zakochani wszędzie bywali razem, Antonio zajął się również karierą Shakiry. Negocjował wielomilionowe kontrakty i to w dużej mierze jego zasługą jest to, jaką pozycję ma w tej chwili jako gwiazda. Proponował jej małżeństwo już na początku. Na próżno jednak paparazzi polowali na pierścionek na palcu gwiazdy. Wielokrotnie podkreślała, że, choć mówi o Antonio "mąż", nigdy nie będą formalnie małżeństwem.

Kolumbijka niczego nie zdaje się być tak pewna jak tego, że nie zamierza wyjść za mąż. Rozwodu więc nie było. Może właśnie dlatego kochankowie rozstali się w przyjaźni i wciąż będą pracować razem. W styczniu 2011, by uniknąć plotek, Shakira wydała oświadczenie na swojej stronie internetowej. "W sierpniu zdecydowaliśmy dać sobie trochę przestrzeni. Przez cały ten okres byliśmy sobie bliscy." - napisała. Chcąc podkreślić, że rozstanie odbyło się w pokojowej atmosferze, dodała: "Przez ponad jedenaście lat bardzo się kochaliśmy, dbaliśmy o siebie i byliśmy razem w różnych momentach życia. To były piękne lata. Teraz pozostaniemy partnerami na gruncie zawodowym.".

Nowa miłość prosto z Afryki

Te słowa potwierdziły tylko wcześniejsze domysły prasy. Ochłodzenie relacji z Antoniem nastąpiło w sierpniu, czyli zaledwie miesiąc po zakończeniu Mistrzostw Świata w piłce nożnej w RPA, gdzie Shakira występowała, śpiewając superdynamiczny hymn mundialu "Waka Waka (Time For Africa)". Od tego czasu była widziana kilkakrotnie z postawnym (192 cm wzrostu) obrońcą FC Barcelony, mistrzem świata z RPA, Gerardem Piqué.

To nie mógł być zbieg okoliczności! Gwiazda coraz częściej pojawiała się też w stolicy Katalonii. Ale po ukazaniu się ich wspólnych zdjęć z plaży, gwiazda wszystkiemu zaprzeczyła. Może nie była jeszcze pewna swoich uczuć? Szybko jednak zmieniła zdanie. "Przedstawiam wam moje Słoneczko!", napisała pod zdjęciem młodszego od niej o 10 lat piłkarza na swoim profilu na Twitterze. Przestali się ukrywać. Gerard stara się "zaliczyć" jak najwięcej koncertów nowej dziewczyny, w maju był również w Łodzi, zachwycony energetycznym występem Shakiry.

Wygląda na to, że pięknej Latynosce znowu się udało. Pokojowe rozstanie i jeszcze większy przystojniak na pocieszenie - czego chcieć więcej! Zmartwieni są tylko kibice "Barcy" - Shakira potrafiłaby przecież rozproszyć nawet najbardziej skoncentrowanego na karierze sportowca...

Ale piosenkarka nie skupia się tylko na swoim szczęściu, znowu myśli o innych, tak jak myślała o swoich rodzicach, o rodzeństwie i biednych rodakach. Razem z Gerardem już robią coś dobrego. Fundacje klubu FC Barcelona i Pies Descalzos rozpoczynają akcję edukowania dzieci przez sport i planują budowę szkoły na Haiti.

Aleksandra Adamiak

Świat kobiety

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Shakira

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje