Reklama

Reklama

Sharon Osbourne podjęła zaskakującą decyzję

67-letnia Sharon o swoim postanowieniu powiadomiła za pośrednictwem Instagrama. To, co pokazała było imponującą przemianą. Po farbie do włosów nie ma najmniejszego śladu, a ona jest nawet nie tyle siwa, co biała.

Osobisty kolorysta celebrytki Jack Martin, zdradził, że Sharon farbowała włosy na rozpoznawalny czerwony kolor raz w tygodniu. Przez ostatnich 18 lat.

- "Była tym naprawdę już zmęczona. Dlatego regularnie już od dłuższego czasu zresztą, namawiała mnie, żebyśmy już z tym wszystkim dali spokój - opowiada stylista włosów, dodając, że to on oponował przed powrotem do naturalnego koloru włosów.

- Byłem przekonany, że będzie wyglądać okropnie. Teraz żałuję, że tak długo czekaliśmy. Efekt jest oszałamiający.

Reklama

Sama Sharon, gdy już dopięła swego, i pokazała światu, że jest biała, jak gołąbek, natychmiast straciła zainteresowanie kolorem włosów, jako tematem do rozmowy. Ma zresztą na głowie zupełnie inne problemy.

Jej mąż ze względu na niezbyt dobrą kondycję, musiał odwołać tournee po Europie. Sharon podczas rozmowy z dziennikarzami, w typowy dla siebie sposób dała znać, że ani myślą się poddawać. A że wytrzymała kłopoty męża z narkotykami z całego świata, nie zamierza rejterować teraz w obliczu choroby.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sharon Osbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje