Reklama

Reklama

Victoria Beckham potępiona w mediach społecznościowych

Była piosenkarka, mimo rozporządzania majątkiem w wysokości 335 mln funtów, zatrudniając nowych 30 pracowników do swojej firmy, wykorzystała ulgi podatkowe. W mediach społecznościowych rozpętała się burza.

Większość oponentów zarzuca żonie Davida Beckhama, że przy takich zasobach finansowych, co najmniej nietaktem jest wykorzystywanie rządowych dopłat.

W istocie sytuacja Victorii Beckham nie jest godna pozazdroszczenia. Prowadzona przez nią marka modowa od dziesięciu lat przynosi milionowe straty. Mimo to była piosenkarka nie rezygnuje i zatrudnia kolejne osoby. Ostatnio jej zespół powiększył się, aż o 30 pracowników.

Victoria Beckham przy tej okazji skorzystała ze specjalnego systemu finansowego, polegającego na dofinansowywaniu przez rząd pensji pracowników. Dopłata sięgać może nawet 80 proc. wynagrodzenia. W efekcie ona sama płaci 20 proc. System dopłat ma funkcjonować do czerwca, choć nie jest wykluczone przedłużenie, jeżeli sytuacja gospodarcza nie ulegnie zmianie.

Reklama

Nie wszystkim wydaje się to sprawiedliwe. I dali to odczuć celebrytce, pisząc w mediach społecznościowych, że ktoś, kto ma kolekcję torebek Birkin wartą 80 tysięcy funtów oraz regularnie lata prywatnym samolotem odrzutowym, nie powinien korzystać z rządowych subsydiów.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Victoria Beckham

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje