Victoria Beckham przyznała, że czuje się lepiej w makijażu

42-letnia projektantka maluje się każdego ranka, aby wyglądać lepiej.

42-letnia projektantka maluje się każdego ranka, aby wyglądać lepiej, ponieważ jest bardzo zajętą, pracującą mamą czworga dzieci - Brooklyna (16 l.), Romeo (14 l.), Cruza (11 l.) i 5-letniej Harper, których ojcem jest jej mąż David Beckham. Victoria przyznała, że potrzebuje małej pomocy, aby jak najlepiej wyglądać.

Reklama

W rozmowie opublikowanej na stronie internetowej "Vogue" powiedziała:

 - Nie wstydzę się przyznać do tego, że uwielbiam się malować! Od zawsze fascynował mnie makijaż. Gdy byłam małą dziewczynką, to cały czas grzebałam w kosmetyczce mamy. Uwielbiałam też patrzeć, jak przygotowywała się do wyjścia - malowała usta szminką i rysowała kreskę eyelinerem. Lubię celebrować kobiecość, a dla mnie makijaż jest jej częścią. Nie jestem supermodelką - jestem pracującą mamą czworga dzieci i czasem potrzebuję odrobinę pomocy z kosmetyczki, aby rano czuć się gotową na stawienie czoła światu!

Mimo iż opieka nad dziećmi przyczynia się do tego, że była członkini zespołu Spice Girls ma czasem worki pod oczami, to gwiazda przyznała, że jest szczęściarą, ponieważ jej dzieci są bardzo dobrze wychowane.

Powiedziała:

 - Gdy masz dziecko, to nie korzystasz z żadnego podręcznika z zasadami. Po prostu robisz co w twojej mocy. Wydaje mi się, że moje dzieci wykonują dobrą robotę. Są dobrze wychowane, pracowite, zabawne i są po prostu szczęśliwe. Czy można prosić o coś więcej?

Mimo to Victoria i jej mąż David opracowali surowe wytyczne dla swoich dzieci - szczególnie w kwestii randek.

David (41 l.) powiedział:

 - Oczywiście Brooklyn jest teraz w tym wieku, że chodzi na randki. Ma 16 lat. Jesteśmy surowymi rodzicami, ale chyba tak jak większość rodziców. Kochamy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje