Reklama

Reklama

Wreszcie jest dorosły

Na chwilę przed jego huczną osiemnastką SHOW udało się porozmawiać z aktorem. Co zmieni w swoim życiu, gdy osiągnie pełnoletność? Zdradził tylko nam!

- Czuję się świetnie. Przygotowania do mojej imprezy prawie ukończone. Będzie się działo! Chciałbym, żeby wszyscy ją zapamiętali - mówi nam Maciej Musiał (18) na kilka godzin przed osiemnastymi urodzinami.

Na imprezę zaprosił przyjaciół, znajomych i... Tomasza Karolaka (41). - Dla niego będzie specjalne miejsce przy didżejce. Tam będzie mógł się oddać szaleństwom - śmieje się Musiał.

W przededniu osiemnastych urodzin Maciek bardziej niż na imprezie skupia się jednak na tym, co nastąpi tuż po niej. - Osiemnastka to dla mnie moment przełomowy. Ludziom w moim wieku zawsze się wydaje, że po osiemnastce coś się zmieni w ich życiu. Ja też tak myślę - mówi szczerze.

Reklama

Najważniejsza zmiana? Młody aktor wreszcie będzie miał dostęp do zarobionych pieniędzy. - Pyknę sobie garnitur, taki skrojony na miarę. Od dawna o tym marzę - chwali się Maciek. Mimo wcześniejszych zapowiedzi postanowił, że na razie nie wyprowadzi się z domu. Ale trasę między domem a szkołą będzie pokonywał inaczej niż dotychczas.

Jeszcze do niedawna nastolatka można było spotkać w warszawskim metrze. Już niebawem Musiał przesiądzie się do własnego samochodu - właśnie zapisał się na kurs prawa jazdy. - Trzeba zaliczyć 30 godzin teorii. Póki co, zaliczyłem dziesięć godzin. Czekam teraz na luźniejszy miesiąc, żeby się na tym skupić - mówi.

Zapracowany gwiazdor zamierza też rozwinąć skrzydła jako biznesmen. - Ciuchy, które współprojektuję i sprzedaję w internecie, cieszą się sporym zainteresowaniem. Niebawem więc otwieramy sklep w sieci. Będziemy sprzedawać ubrania także za granicę - zdradza SHOW.

Już teraz widać, że Maciej zaczął podchodzić do swojej przyszłości bardziej serio. Chłopak, który zaledwie kilka miesięcy temu rozpisywał się na blogu o imprezach i "elitarnych dupeczkach", dziś z poważną miną mówi: - Rozwijam się jako aktor. Spędzam długie godziny na próbach do Teatru Telewizji. Gram w autorskiej sztuce pana Juliusza Machulskiego "Matka brata naszego syna". Bardzo się cieszę, że dostałem tę szansę. Jestem pewien, że sporo się nauczę od starszych kolegów.

W Maćku wielkie nadzieje pokładają również producenci telewizyjnych show. Cenią go za profesjonalizm i pracowitość. I zasypują atrakcyjnymi propozycjami!

W rozmowie z SHOW aktor zdradza: - Przede mną nowe wyzwanie zawodowe. Właśnie zostałem jednym z prowadzących program "The Voice of Poland" w TVP2. Będę wspierał uczestników show i prowadził z nimi zakulisowe rozmowy. Jestem megapodekscytowany!

Jakie jeszcze zmiany nastąpią w życiu aktora? Tego dowiemy się niebawem. Jedno tylko pozostaje bez zmian - grono fanek Maćka wciąż się powiększa...

Justyna Kasprzak
SHOW 4/2013

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje