Cebularz - smakowita wizytówka Lublina

Każdy turysta, który odwiedza Lublin, musi spróbować regionalnego przysmaku, czyli cebularza lubelskiego. Od ponad roku tajniki wypieku cebularza może poznać każdy turysta, który odwiedzi tamtejsze Muzeum Cebularza utworzone w zabytkowym budynku przy ul. Szewskiej.

Tradycje lubelskiego piekarstwa sięgają okresu średniowiecza, zaś pierwsze wzmianki o cebularzu i przekazywanej z pokolenia na pokolenie recepturze tego wywodzącego się z kuchni żydowskiej placka, sięgają dziewiętnastego stulecia.

Reklama

Pierwsi cebularze zaczęli wypiekać Żydzi z lubelskiego Starego Miasta. Receptura na smaczny placek szybko rozprzestrzeniła się po całej Lubelszczyźnie. Przed wojną był wypiekany m.in. przez Żydów kazimierskich i zamojskich.

Ze względu na prostotę receptury i dobór niedrogich składników, pierwotnie cebularze były smakołykami biedoty, jednak ich doskonały smak sprawił, że grono ich wielbicieli rozszerzyło się. Piekarnie żydowskie, których przed wojną było w Lublinie kilkadziesiąt, pracowały pełną parą, a zapach pieczonych cebularzy unosił się nad całą lubelską starówką, wabiąc przechodniów. Przysmak ten po wojnie szybko rozpowszechnił się w całym regionie. A w 2014 r. cebularz lubelski został ogłoszony 37. polskim produktem chronionym w Unii Europejskiej.

Odwiedzając Muzeum Cebularza w Lublinie, można poznać historię i legendy związane z tym plackiem, a także samemu go upiec. Jak to zrobić? Oto przepis z muzeum.

Do wykonania cebularza potrzebujemy: 500 g mąki pszennej, 50 g drożdży, 200 ml wody w temperaturze pokojowej, 1 łyżeczkę cukru, 60 g margaryny lub masła, 1 łyżeczkę soli. Na farsz potrzebujemy: dwie cebule, łyżeczkę maku niebieskiego, łyżeczkę soli, łyżkę oleju.

Cebulę siekamy w grubą kostkę. Zasypujemy ją łyżeczką soli i odstawiamy, by puściła sok. Wsypujemy potem do cebuli mak i dokładnie mieszamy. Następnie wlewamy olej, mieszamy.

Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru, łyżką mąki i odrobiną wody. Drożdże mają mieć konsystencję gęstej śmietany. Do rozmieszanych drożdży dolewamy pozostałą wodę, mieszamy. Mąkę dokładnie przesiewamy, wsypujemy do niej łyżeczkę soli i łyżeczkę cukru, wlewamy drożdże. Wyrabiamy ciasto ręką ok. 20 minut. Odstawiamy w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.

Z wyrośniętego ciasta formujemy kule wielkości pomarańczy. Wałkujemy je, by uzyskać okrągły placek, ok. 20-25 cm średnicy. Na środek ciasta układamy cebulowy farsz, uważając, by brzegi ciasta pozostawić suche.

Pieczemy na złoto w temperaturze ok. 200 st. C. (PAP Life)

autorka: Dorota Kieras

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje