Chrzan - obowiązkowy na wielkanocnym stole

Wielu z nas nie wyobraża sobie wielkanocnych dań be z świeżo tartego, dobrze doprawionego chrzanu. To obowiązkowy dodatek do barszczu, białej kiełbasy czy wielkanocnej pieczeni. W polskiej tradycji kulinarnej ma swoje, niezwykle ważne, miejsce.

Chrzan zawiera między innymi witaminę C, kwas foliowy, sód, magnez, potas, wapń, cynk, mangan, witaminę B6, selen, miedź, witaminę B3, witaminę K, witaminę B1, witaminę B2, kwas pantotenowy, glukozynolany, fitoncydy, flawonoidy, enzymy i aminokwasy. Dzięki bogactwu składników odżywczych jego właściwości są nie do przecenienia.

Reklama

Korzeń chrzanu pomaga w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych. Nazywany jest nawet naturalnym antybiotykiem. A to dlatego, gdyż jest jednym z najlepszych źródeł działających bakteriobójczo fitoncydów. Chrzan jest pomocny w leczeniu przeziębienia, kaszlu, kataru, zapalenia oskrzeli. Ponadto, dzięki swoim rozgrzewającym właściwościom przyśpiesza tempo przemiany materii. To nie wszystko, chrzan polecany jest w reumatoidalnym zapaleniu stawów, artretyzmie, zapaleniu nerwu kulszowego i korzonków nerwowych, gdzie stosowane są okłady z tartego chrzanu.

Chrzan był zawsze łatwo dostępny, rosnący na łąkach, miedzach, nieużytkach. To jeden z podstawowych surowców "apteki biednych ludzi".

Chrzan na Wielkanoc po prostu musi być, myśli wielu z nas, to oczywiste. I nawet nie chce zjeść tradycyjnego białego barszczu na śniadanie, gdy brakuje w nim chrzanu. Zatem - sprawdzony przepis na chrzan to absolutna konieczność. Możemy go przyrządzić samodzielnie.

Wielkanocny chrzan przygotujemy z następujących składników: 1 kg korzeni chrzanu, kwasek cytrynowy, cukier, sól.

Umyte korzenie chrzanu obieramy, a następnie ścieramy na drobnej tarce. Z kilograma korzeni powinniśmy otrzymać około trzech, czterech słoiczków chrzanu. Podstawowa niedogodność to fakt, że chrzan od razu wyciska nam łzy z oczu. Można temu zapobiec, jeśli przed ścieraniem namoczymy go. Następnie sparzamy starty chrzan, najlepiej na sitku.

Mieszamy go z kwaskiem cytrynowym, doprawiamy cukrem i solą. Robimy to z wyczuciem i według upodobania, starając się nie przesolić lub też nie posłodzić za bardzo.

Gotowy chrzan, zamknięty w słoiczkach, można przechowywać do ok. trzech tygodni, później traci swe wartości smakowe. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje