Reklama

Reklama

Smak – suma detali

Nierzadko widząc gotową potrawę nawet ich nie dostrzegamy. Małe, ciemnozielone kuleczki, które pewnie nie wygrałyby w kategorii najpiękniejszej rośliny na świecie. Ale kiedy już znajdą się w ustach nie sposób ich nie docenić. Kapary – czym jeszcze, poza wyrazistą nutą smakową, mogą nas oczarować?

Blisko osiemdziesiąt pięć procent ich składu to woda, w pozostałych piętnastu mamy bogactwo zdrowotnych mocy. Dziś niedoceniane, kiedyś - z uwagi na właściwości lecznicze - miały szerokie zastosowanie w medycynie ludowej. Nadano im również miano afrodyzjaku.  

Reklama

Kapary należą do grupy produktów - sirt. Żywność tego typu ma zdolność aktywowania białek zwanych sirtuinami, te z kolei usprawniają procesy trawienne w organizmie człowieka. Najmocniej determinują metabolizm tłuszczów i cukrów.

Przypisuje się im nie tylko wpływ na redukcję masy ciała, ale również hamowanie procesów starzenia komórek. Oprócz kaparów do żywności typu sirt zaliczana jest zielona herbata, kakao, kurkuma, jabłka, jagody, jarmuż, pietruszka, owoce cytrusowe, orzechy włoskie, seler oraz chili.

Zdrowy dodatek

Wypracujmy sobie nawyk kupowania i dodawania kaparów do dań. Jednorazowe zastosowanie w niczym nam nie pomoże. Kapary doskonale komponują się z potrawami mięsnymi, z rybami, makaronami, sałatkami, są też dodawane do pizzy. Warto wiedzieć, że najcenniejsze są wtedy, gdy ich nie podgrzewamy, a dodajemy do już gotowej potrawy.  

Czym są kapary? Nie całkiem rozwiniętymi pączkami kaparu ciernistego. Kupujemy je marynowane lub konserwowane i w tej postaci najlepiej je spożywać. Te maleńkie kuleczki są skarbnicą polifenoli - antyoksydantów, które na drodze neutralizowania wolnych rodników nie tylko hamują starzenie komórek, ale przede wszystkim chronią przed rozwojem chorób cywilizacyjnych - w tym nowotworowych.  

Obfitują w składniki mineralne i witaminy, z naciskiem na A i C. Zjadane regularnie poprawią nie tylko funkcjonowanie przewodu pokarmowego, ale również wydolność systemu immunologicznego.

Bogactwo rutyny

Szczycą się obecnością rutyny, za którą szaleją zwłaszcza kobiety. Rutyna uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, a tym samym zapobiega pękaniu najbardziej delikatnych naczynek i powstawaniu pajączków, z którymi żadnej kobiecie nie jest do twarzy.

Wcale nie musimy zajadać się suplementami diety, żeby osiągnąć pożądany efekt. Natura zna swoje sposoby. W rutynę obfituje kasza gryczana, cebula, pomidory, marchew, pomarańcze, jagody, cytryny czy winogrona. Warto wiedzieć, że w zależności od produktu, z jakiego trafia do organizmu, przyswajana jest z różną szybkością. Rutyna zawarta np. w cebuli wchłaniania jest niemal trzy razy szybciej niż ta z herbaty czy wina. 

Jak smakują kapary? Ilu pytanych, tyle odpowiedzi. Zjadane solo raczej nas nie zachwycą. W przeróżnych daniach  uwalniają wyrazistą nutę oliwek, chrzanu czy pieprzu. Obfita oferta współczesnego świata może przyprawić o zawrót głowy. Warto wybierać najcenniejsze detale. One wpływają na smak i jakość naszego życia.    

Ewa Koza, dietetyk, autorka bloga mamsmak.com  

Dowiedz się więcej na temat: kapary

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje