Futra są modne

Pomimo nieustających kampanii wzywających do rezygnacji z futer, te wciąż stanowią obiekt pożądania wielu kobiet. Te naturalne, na szczęście, coraz chętniej zamieniają na sztuczne.

Kiedyś futro było synonimem luksusu, wysokiego statusu kobiety. Tylko i wyłącznie naturalne. Sztuczne futra i misie, które furorę zaczęły robić w latach 60., głównie w postaci czapek, kołnierzy i futerek, wciąż pozostawały "futrem dla ubogich". Zamożniejsi nosili prawdziwe futra czy kożuchy.

Reklama

Mimo iż kampanie powstałej w latach 80. PETA ( Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt ) nawołują do rezygnacji z naturalnych futer, wciąż nie brakuje ich zwolenniczek. Także na wybiegach, w kolekcjach znanych kreatorów, pojawiają się kreacje naturalnych futer.
Hitem tej zimy są właśnie futra, które zaprezentował , m.in. tandem Dolce&Gabbana, Valentino, Giambatista Valli czy Michael Kross. Najmodniejsze są wyszukane fasony i odważne kolory: różowy, pomarańczowy czy zielony. Trendy jest wszystko, co futrzane: od długiego płaszcza, poprzez futrzane elementy: rękawy, kołnierz, etole, aż po dodatki: torebki, buty czy oryginalna futrzana biżuterię.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje