Jesień - czas łamania modowych zasad

Zamiast uległości wobec przestrzeganych od lat reguł - odrobina szaleństwa i odważne wykraczanie poza schematy. Tej jesieni wzorem projektantów postawmy na modowe eksperymenty i większą swobodę w doborze ubrań.

Jak w każdej dziedzinie, tak i w modzie obowiązują pewne niepisane zasady. "Nie łącz ze sobą zbyt wielu wzorów", "ogranicz się do trzech kolorów w ramach jednej stylizacji", "do garnituru noś szpilki, do jeansów trampki" - można by je wymieniać bez końca. Od kilku sezonów zarówno projektanci, jak i ich klienci powoli rezygnują jednak z modowego puryzmu, porzucając bezkompromisowe przestrzeganie funkcjonujących od dawien dawna reguł na rzecz nieco większej swobody w dobieraniu ubrań i dodatków. Tej jesieni odważmy się złamać przynajmniej jedną z naczelnych zasad rządzących zwykle o tej porze roku naszą garderobą.

Z żółtym poczekaj do wiosny

Reklama

Żółty od zawsze postrzegany był jako barwa nie tylko trudna w noszeniu, ale w dodatku pasująca wyłącznie do słonecznej pogody. W tym sezonie projektanci postanowili udowodnić, że tak nie jest. Zwłaszcza, że w jego spektrum znajdziemy całe mnóstwo odcieni - począwszy od ciepłej zgaszonej ochry, poprzez musztardę, kanarkowy, bursztynowy, na wyrazistej cytrynie skończywszy. Na przekór obiegowym opiniom i modowym mitom designerzy sugerują więc nosić żółcienie bez względu na temperaturę za oknem. Wystarczy dobrać idealny odcień do swojej karnacji i zawartości garderoby. Tej jesieni warto postawić na królujący na wybiegach żółty total look, np. w postaci stylowego garnituru.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje