Reklama

Reklama

Co ją spotka na naszym podwórku?

Biało siwa, chuda i wystraszona. Nie przepadałam za kotami mimo, że zawsze w dzieciństwie miałam z nimi kontakt, ale preferowałam psy. Teraz po latach popatrzyłam na jej "kocie" życie z uwagą.

Zaczęłam ją dokarmiać i przyprowadziła czwórkę "dzieci". Po jakimś czasie zauważyłam, że stoczyła walkę i była słaba. Zostawiła nam dzieci i odeszła. Teraz mamy już całe pokolenie (8 sztuk). Gdy jest możliwość, oddaję maluchy "dobrym ludziom". Kot chodzi swoimi drogami, ale potrafi okazać przywiązanie i podziękować za dobre serce. U mnie żyją na wolności, ale nie są głodne. Preferują urozmaiconą "dietę", a to trochę kosztuje. Nie wzbogaciłam się pracując, ale teraz na emeryturze już nie oszczędzam. Pomagam, gdy ktoś jest głodny i nie liczę na wdzięczność.

Reklama

Chcesz opowiedzieć swoją kocią historię? Napisz do nas!

Możesz też przysłać zdjęcie swojego pupila do galerii Superkotów!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy