Reklama

Reklama

Heban, stal i art-deco

Nie lubi teoretyzować - woli działać. Koncepcje, które nie są wprowadzone w życie są według niego mało warte. Może dlatego mimo młodego wieku tyle udało mu się osiągnąć.

Na podbój rynku

Reklama

Współpracuje z kilkoma pracowniami, jego prace pojawiają się na międzynarodowych wystawach, a ludzie z Belgii, czy Holandii dzwonią, aby zapytać gdzie można kupić zaprojektowane przez niego meble. A jednak Tymoteusz Toczyński nie jest starym "wyjadaczem", studiuje na piątym roku na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie i jest dopiero na początku drogi. - Na rynku jestem od roku - mówi - pracuję dla biur o różnych profilach, zajmuję się zarówno projektowaniem mebli jak i wnętrz. W tej chwili zajmuję się projektowaniem przestrzeni biurowo - administracyjnej dla jednego z głównych centrów handlowych w Lublinie i to jest do tej pory największy projekt jakim się zajmuję - dodaje.

Z hebanu i stali

Pomimo, że projekty wnętrz stanowią duże wyzwanie woli projektować meble. Może dlatego, że są bliżej rzeźby, która jest jedną z pasji Tymoteusza Toczyńskiego. Zaszczepił mu ją ojciec - rzeźbiarz który, projektuje i wykonuje wnętrza sakralne. - Wychowałem się w rodzinie rodzinie artystycznej i stąd wniosłem moją pasję do sztuki a później do designu - mówi młody projektant. Chociaż prace Tymoteusza Toczyńskiego mają nowoczesny charakter nie kryje on faktu, że inspiracji poszukuje w historii sztuki. - Art-deco, secesja, romanizm to moje ulubione style - stwierdza i dodaje ? również w naturze można doszukać się wielu gotowych rozwiązań, staram się też czerpać inspiracje z wyzwań jakie stawia codzienne życie. Podkreśla też, że ceni prostotę i funkcjonalność, a jego celem jest uchwycenie ponadczasowego piękna. Kładzie nacisk na zastosowanie najlepszych materiałów.

Swoje prace prezentował między innymi na Międzynarodowej Wystawie Mebli (2007) w Kopenhadze (zdjęcia z tej imprezy można zobaczyć w galerii), Biennale Designu w Saint Ettiene ( Francja) (2008). - To ogromna satysfakcja - mówi Tymoteusz Toczyński - w Kopenhadze jedynie Belgrad i Kraków reprezentowały kraje Europy środkowo-wschodniej i te prezentacje zwróciły dużą uwagę - dodaje. Mimo to projektant nie skupia się na udziale w konkursach i wystawach, bo jak twierdzi, woli w tym czasie projektować nowe rzeczy.

Izabela Grelowska

Coraz częściej goszczą w naszych domach chociaż ich dyskretnej obecności najczęściej nie jesteśmy świadomi. W cukiernicach, krzesłach, lampach zawarte są ich myśli, wyobrażenia, idee. Młodzi polscy projektanci. Na stronach serwisu Dom i ogród poświęcamy im cykl artykułów. Czytaj też: Teatr kształtów, Wyfrunąć z klatki, Zabawy światłem i przestrzenią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje