Reklama

Reklama

Jaka kawa pobudza najbardziej?

Wielu z nas na poranną filiżankę kawy patrzy niczym na magiczny napój: ma obudzić, dodać kreatywności i chęci do pracy. Możliwości tych aromatycznych ziaren są oczywiście ograniczone, ale działanie małej czarnej można nieco podkręcić, umiejętnie dobierając gatunek kawy i sposób jej przyrządzania. Oto kilka praktycznych trików.

Zacznijmy od ziaren. Zawartość kofeiny różni się, w zależności do gatunku. Najwięcej kofeiny ma robusta, za najłagodniejszą uznawana jest kawa jemeńska. Nie bez znaczenia jest też długość palenia ziaren - te jaśniejsze, krócej palone, zawierają więcej kofeiny.

Jeśli ziarna zostały już wybrane, pora zdecydować, jakiej kawy się napijemy. Espresso uważane jest za jeden z najbardziej esencjonalnych rodzajów kawy. I jest to prawda. Jednak z uwagi na maleńką porcję, paradoksalnie, filiżanka espresso zawiera mniej kofeiny niż kubek kawy z przelewu.

Reklama

Liczy się również sposób przyrządzenia kawy. Im drobniej zmielimy ziarna i im dłużej je parzymy, tym napój będzie mocniejszy. Uważa się też, że najsilniej pobudza kawa z ekspresu przelewowego, nieco słabiej wpływa na nas ta, przyrządzona w ekspresie ciśnieniowym czy kawiarce.

Wreszcie, gdy ziarna zostały już wybrane, a kawa zaparzona, nasz pobudzający napój należy wypić. Tę czynność można również rozplanować tak, by dawała jak najlepsze efekty. Jeśli zależy nam na pobudzeniu o konkretnej porze np. przed ważnym spotkaniem, prezentacją lub egzaminem, kawę najlepiej wypić na 20-30 minut przed określoną godziną, tak by organizm zdążył już zareagować na kofeinę. Jeśli zaś zależy nam na długotrwałym pobudzeniu, korzystniejsze jest wypijanie filiżanki co 2-3 godziny niż spożycie dwóch filiżanek napoju na raz. 

Zobacz również:

Martyna Wojciechowska podzieliła się radosną nowiną! Wszyscy na to czekali 

Tak królowa TVN świętowała roczek wnuczki! Oto co Magda Gessler jej kupiła


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje