Reklama

Reklama

Kleszcze atakują. Jak wyglądają ich gniazda i czy można je niszczyć?

Sezon na kleszcze trwa, a to oznacza, że niemal na każdym kroku jesteśmy na nie narażeni. Chociaż są małych rozmiarów, to stanowią istotne zagrożenie dla naszego zdrowia. Kleszcze przenoszą wiele chorób, a do najczęstszych zalicza się boreliozę. U wielu osób chcących się przed nimi chronić, pojawia się pytanie, czy można niszczyć gniazda kleszczy. Jak je rozpoznać?

Kleszcze wektorami chorób

Uznaje się, że kleszcze zaczynają atakować mniej więcej na przełomie marca i kwietnia. Najczęściej możemy się spotkać z kleszczem pospolitym, ale szacuje się, że w Polsce żyje nawet 19 gatunków kleszczy. 

Te pajęczaki to pasożyty, które na ofiary wybierają zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Krew żywiciela jest potrzebna nie tylko dorosłym osobnikom, ale także larwom i nimfom. Nie każde ukąszenie wiąże się z zakażeniem, ale trzeba mieć na uwadze, że istnieje spore ryzyko. Kleszcze są wektorami wielu chorób. Do najczęściej diagnozowanych zalicza się boreliozę.

Reklama

Czytaj również: Kleszcze zaraziły boreliozą już blisko 15% populacji świata. Jak to wygląda w Polsce?

Do infekcji dochodzi podczas wysysania przez kleszcza krwi. Początkowo choroba może nie dawać żadnych objawów, a nie podjęcie leczenia może skutkować groźnymi powikłaniami. W celu upewnienia się, że kleszcz, który żerował na naszym ciele, nie zaraził nas boreliozą, można wykonać badanie krwi. 

Kleszcze mogą zarażać również wirusowym zapaleniem mózgu, bartonelozą, anaplazmozą oraz babeszjozą. Ta ostatnia bardzo często atakuje psy. Nieleczona może doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia.

Zobacz takżeJak wykonać oprysk przeciw kleszczom? Instrukcja i przepisy

Gdzie jesteśmy narażeni na kleszcze?

Populacja kleszczy cały czas rośnie i obecnie jesteśmy na nie narażeni nie tylko w lasach i na łąkach, ale także ogródkach, parkach i działkach rekreacyjnych. Kleszcze szczególnie upodobały sobie wysokie trawy i oraz krzewy. Mitem jest jednak, że atakują, spadając z drzew. 

Wybierając się więc na spacer po trawiastym obszarze, parku lub lesie, trzeba zadbać o odpowiedni ubiór. Warto postawić na ubrania uniemożliwiające pasożytom dostęp do naszej skóry. Najlepiej zakładać długie spodnie, koszulki i bluzy z długim rękawem oraz czapki. 

Panuje przekonanie, by wybierać ciemne ubrania, ponieważ dzięki nim nie zostaniemy zauważeni przez kleszcze. Jak można przeczytać w jednym z facebookowych postów opublikowanym przez Lasy Państwowe, jest to mit, a kolor odzieży nie ma znaczenia. "Kleszcze są ślepe, a »widzą« właśnie machając pierwszą parą odnóży w powietrzu. Wszystko dlatego, że na ich końcu znajduje się narząd Hallera, czyli wysoce wyspecjalizowany, biologiczny »radar« - wychwytujący głównie bodźce chemiczne, dzięki którym kleszcz może zlokalizować ofiarę nawet z odległości kilkunastu metrów". 

Po powrocie ze spaceru nie można zapominać o dokładnym sprawdzeniu każdej części ciała i upewnieniu się, że nie staliśmy się żywicielem kleszcza. Jeśli jednak pajęczak zdążył się wbić w skórę, należy go jak najszybciej wyjąć i zdezynfekować miejsce wkłucia. 

Jak informuje infografika Lasów Państwowych, kleszcze szczególnie lubią wkłuwać się m.in. przy linii włosów, za uszami, na szyi i pod pachami. Chętnie żerują na zgięciach ręki, w pachwinach, w okolicach pępka, a także pod kolanami i w okolicach ścięgna Achillesa. 

Jak wyglądają gniazda kleszczy?

W 2015 roku w mediach społecznościowych furorę zrobiło zdjęcie rzekomego gniazda kleszczy. Sporych rozmiarów galaretowate skupisko zaciekawiło internautów i wielu z nich nawoływało do niszczenia spotkanych na swojej drodze podobnych gniazd. Jak się okazało, nie miało ono nic wspólnego z kleszczami. Sprawę skomentował nawet Adam Wajrak. 

Jak czytamy w facebookowym wpisie, przyrodnik stwierdził, że są to płazie lub rybie jajeczka. Dodał, że dopuszczenie się takiego czynu to "zbrodnia na przyrodzie". Ponadto podkreślił, że nie można niszczyć niczego zarówno na łąkach, jak i w lasach. Może to skutkować negatywnym wpływem na ekosystem. 

W internecie nic nie ginie, a podobne fake newsy chętnie powracają co kilka lat. Nie warto więc wierzyć we wszystko, co jest publikowane w mediach społecznościowych. Lepiej zdać się na informacje podawane przez specjalistów i przede wszystkim nie niszczyć przyrody. 

Cykl życia kleszczy trwa od dwóch do trzech lat. Samica może złożyć jednorazowo nawet kilka tys. jaj, jednak zazwyczaj liczba ta waha się w granicach kilkuset. Ich rozwój jest umożliwiony przez krew żywiciela. Dzięki niej larwa zmienia się w nimfę, a następnie w dorosłego osobnika zdolnego do dalszego rozmnażania. 

Nienapompowane krwią kleszcze są bardzo małych rozmiarów. Ich wielkość to maksymalnie cztery milimetry, więc można sobie wyobrazić, że nawet tysiące jajeczek złożonych przez tak drobną samicę nie stworzą widocznego skupiska. Na wyleczbolerioze.pl czytamy, że "w zależności od tego, ile znajduje się w nich jaj, mogą one osiągać rozmiar od jednego do kilku dorosłych kleszczy". 

Samice do składania jaj wybierają zaciemnione i wilgotne tereny. Najczęściej są to po prostu zarośla i gęste trawy. Na próżno ich szukać w pomieszczeniach.    

***

Zobacz także:

Gdzie w Polsce jest najwięcej kleszczy? Powstała interaktywna mapa

Wzrost przypadków boreliozy w Polsce. O tym musisz pamiętać

Pięć domowych sposobów na odstraszenie kleszczy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kleszcze | borelioza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy