Reklama

Reklama

Kobiety coraz lepiej radzą sobie na stanowiskach szefów

Niegdyś to głównie panowie szefowali firmom. Dziś kobiety przebiły "szklany sufit" i radzą sobie równie dobrze. - Kobiety w sposób absolutnie fenomenalny wykorzystały możliwości współczesnego świata i po prostu idą po swoje" - przekonuje Joanna Stopyra.

Na przestrzeni lat znacząco zmienił się wizerunek postrzegania kobiet-szefów. Jak przyznaje psycholog społeczny Joanna Stopyra, kiedyś szefowych było stosunkowo niewiele, przez tzw. szklany sufit kobietom trudno było sięgać po najwyższe stanowiska, a kiedy już je osiągnęły, musiały borykać się ze "specjalnym" traktowaniem.

- Kobiety jednak w sposób absolutnie fenomenalny wykorzystały możliwości współczesnego świata i po prostu idą po swoje. Przebiły szklany sufit, zasiadają w radach nadzorczych, co trzecia firma w Polsce jest zakładana przez kobiety - zauważa w rozmowie z PAP Life Stopyra i podkreśla, że dziś szefowa, czy to we własnym biznesie, czy w dużej korporacji, jest coraz poważniej traktowanym partnerem do rozmów.

Reklama

Co więcej, w branży funkcjonuje pojęcie "shero", które określa współczesną, silną, świadomą siebie kobietę.

- Kobietę, która wie, czego chce, czego nie akceptuje, a chce coraz więcej na każdym polu swojego życia. Jest dobrze wykształcona i coraz więcej zarabia - dodaje Stopyra i jako przykład działania związanego z kobiecymi trendami na rynku wskazuje globalną kampanię #HeForShe, której celem jest zaangażowanie mężczyzn w dążenie do poprawy sytuacji kobiet i aktywne działania na rzecz równości płci.

Stopyra wskazuje, że w badaniu przeprowadzonym przez Peterson Institute for International Economics i Ernst Young, w ramach, którego przeanalizowano dane z blisko 22 tys. spółek giełdowych, wykazano, że spółki, w których minimum 30 proc. stanowisk przywódczych zajmują kobiety, osiągają średnio o 6 proc. wyższy zysk netto niż przedsiębiorstwa, w których liczba kobiet na wyższych i decyzyjnych stanowiskach jest niższa.

- Zróżnicowane zespoły są bardziej kreatywne i osiągają lepsze wyniki. To twarde dane, a biznes już wie, że potrzebuje kobiet, co znajduje odbicie w mocno rozwijającym się w Polsce trendzie - budowania wewnętrznych sieci kobiet oraz mentoringu" - tłumaczy Stopyra.

Okazuje się, że polskie szefowe na tle bussineswoman z innych krajów wyglądają imponująco.

- Jesteśmy bardzo dobrze wykształcone, szalenie ambitne, profesjonalne. Podróżujemy po świecie, znamy trendy i chłoniemy je - wprowadzając we własne życie czy to zawodowe czy prywatne - wylicza Stopyra. Podkreśla też, że według statystyk, w Polsce mamy najwyższy w Europie i na świecie wskaźnik przedsiębiorczości kobiet.

- Obecne zmiany kulturowo-społeczne - fakt rosnącej przedsiębiorczości Polek, tego, że stale się edukują i są bardzo dobrze wykształcone, ich ogromny potencjał zakupowy oraz w końcu to, że mamy dziś dyrektywy mówiące o tym, że w zarządach spółek musi być więcej kobiet - to trendy, które nam sprzyjają, a zapotrzebowanie jest coraz - kwituje Stopyra. (PAP Life)


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje