Reklama

Reklama

Wyfrunąć z klatki

Wspina się po górach, fotografuje, ale przede wszystkim projektuje wnętrza. Ma w sobie coś z artystki i coś z psychologa. Wierzy w to, co robi.

Psycholog ukryty w architekcie

Reklama

Małgorzata Czerczak z wykształcenia jest architektem, ale w pracy musi być też po trosze psychologiem. - Wnętrze musi pasować do klienta, do jego osobowości. Każdy ma inną wrażliwość. - opowiada Małgorzata Czerczak. Projektantka ma swoje sposoby na dobranie odpowiedniego stylu - nie tylko rozmawia z klientami, ale także obserwuje jak się ubierają, jakie stosują dodatki.

- Stawiam przede wszystkim na funkcjonalność i dopasowanie do potrzeb klienta, ale staram się nadać każdemu wnętrzu harmonię, chcę żeby się wyróżniało, żeby miało niepowtarzalny charakter. Dlatego w każdym z tych pomieszczeń zostawiam również trochę siebie, trochę swojej wrażliwości. - mówi. Sama najbardziej lubi wnętrza minimalistyczne z dodatkami wschodnimi, które wnoszą odrobinę egzotyki.

Ptaszek wyfruwa z klatki

Po studiach rozpoczęła pracę w Biurze Projektowym. - Bardzo dużo się nauczyłam, nabrałam doświadczenia, ale czułam się trochę jak ptaszek w klatce - wspomina. Po roku współpracy postanowiła rozpocząć działalność na własną rękę. To krok wymagający odwagi, ale Małgorzata Czerczak nie miała obaw: - Trzeba być pewnym tego, że własne pomysły podobają się ludziom. Wtedy nie czuje się siły konkurencji.

Izabela Grelowska

Coraz częściej goszczą w naszych domach chociaż ich dyskretnej obecności najczęściej nie jesteśmy świadomi. W cukiernicach, krzesłach, lampach zawarte są ich myśli, wyobrażenia, idee. Młodzi polscy projektanci. Na stronach serwisu Dom i ogród poświęcamy im cykl artykułów. Czytaj też: Teatr kształtów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje