Wyjazd dziecka na ferie zimowe – jak się przygotować?

Ferie zimowe można ciekawie spędzić w mieście. Jeśli jednak postanowiliście wysłać pociechę na zimowisko, musicie pamiętać o kilku kwestiach. W końcu wyjazd ma być dla dziecka frajdą, a dla was odpoczynkiem.

Pierwszy samodzielny wyjazd!

Reklama

Jeśli wasze dziecko wyjeżdża samodzielnie po raz pierwszy, dużo wcześniej zacznijcie uczyć je, jak ma sobie radzić. Nie budujcie jednak sytuacji stresowej, tzn. nie wspominajcie w co drugim słowie, „musisz to zapamiętać, to będzie ważne na koloniach” etc. Starajcie się, aby cały proces przebiegł naturalnie. Jeśli dziecko nie umie samo wybierać ubrań, tym bardziej, jeśli nie umie ocenić stroju w stosunku do pogody, zacznijcie przy nim na to zwracać uwagę. Powiedzcie o codziennej zmianie bielizny i pokażcie, jak można przechowywać tę brudną, zanim wrzuci się ją do pralki.

Jeśli problemem jest sznurowanie butów, zarezerwujcie czas na naukę tej umiejętności, a jeśli to Wam umknęło i jest już za późno, po prostu zaopatrzcie dziecko w buty na rzepy. Na naukę wiązania będzie czas po feriach. Inna sprawa to zachowanie się przy stole, korzystanie ze sztućców, nalewanie płynów etc. Tu najlepszą praktyką są wspólne domowe posiłki. Jeśli nie podajecie wszystkiego dziecku na tacy, na pewno szybko nabierze niezbędnych umiejętności! Ważną sprawą jest higiena. Wytłumaczcie dziecku, dlaczego powinno myć ręce przed posiłkiem, raz dziennie brać prysznic, a dziewczynce, jeśli ma długie włosy dajcie konieczny czas na naukę czesania! To – jak się okazuje – naprawdę nie jest proste!

Starajcie się, jednym słowem, aby przed wyjazdem wasze dziecko było możliwie samodzielne, aby samo, bez trudności umiało wykonać codzienne czynności.

Przygotowanie psychiczne do wyjazdu

- Nie mniej ważne od nabycia podstawowych umiejętności jest przygotowanie psychiczne. W przypadku pierwszego wyjazdu dotyczy to nie tylko dzieci, ale i… rodziców. Wysyłając dziecko na pierwszy samodzielny wyjazd, na pewno jesteśmy pełni obaw. Nie pozwólmy jednak, aby stały się one na tyle widoczne, żeby zaczęły niepokoić nasze dziecko. O jego podróży myślcie pozytywnie – to w końcu okazja do świetnej zabawy, poznania nowych miejsc, nowych ludzi. I tak mu o tym opowiadajcie, przybliżcie planowane na zimowisku atrakcje, zajęcia, opowiedzcie o instruktorach. Nie unikajcie także trudnych tematów, te poruszajcie zawsze w przyjaznej atmosferze (a nie np. wtedy, gdy chcecie dziecko „przywołać do porządku”) – radzi Piotr Durski z portalu DajemyRadę.pl, tata dwóch chłopców.

Delikatnie zatem przygotujcie swoją pociechę na ewentualne trudności i przykrości, czyli drobne złośliwości ze strony innych, niesympatycznych rówieśników, czy też nie zawsze pyszne posiłki. Nie skupiajcie się w rozmowie zbytnio na ewentualnych niebezpieczeństwach, podkreślcie jednak, że wielu wypadów można uniknąć, jeśli nie kieruje nami brawura czy chęć zaimponowania rówieśnikom. Utwierdźcie dziecko w przekonaniu, że zawsze można odmówić tym, którzy namawiają nas do czynienia rzeczy nierozsądnych. Przy tej okazji upewnijcie się, że dziecko zna numery alarmowe, w telefonie ma zapisany numer opiekuna grupy i innych wychowawców. Zapewnijcie, że zawsze może do Was zadzwonić. 

Pakowanie walizki – aby niczego nie zabrakło!

Zapakujcie wszystko co trzeba, ale… niekoniecznie pół mieszkania. Sami wpierw oceńcie, co będzie na wyjeździe dziecku niezbędne i potem już, mając jasny obraz sprawy, możecie przystąpić do wspólnego pakowania. Wspólnego, bo dobrze, gdyby wasza pociecha wiedziała, co ze sobą bierze i po co. Nie strofujcie też dziecka, gdy chce zabrać za dużo rzeczy, waszym zdaniem, niepotrzebnych. Oczywiście 3 misie-przytulanki to pewnością za dużo, ale ważne jednak, aby ulubiona zabawka znalazła się w walizce czy plecaku.

Pakując dziecko na wyjazd, nie zapomnijcie o zapasie skarpetek i rękawiczek, które podczas zimowiska mogą przemakać. Zaopatrzcie też pociechę w niewielką apteczkę. Powinny się w niej znaleźć: leki na przeziębienie, leki na ból gardła, krople do nosa, plastry i bandaże. Jeśli wasze dziecko bierze inne leki, nie wystarczy, aby znalazły się one w apteczce. Musi je otrzymać opiekun z wyraźną informacją o dawkowaniu i upoważnieniu go do podawania lekarstw dziecku, szczególnie w przypadku poważniejszych schorzeń (ile razy dziennie podawać leki, po posiłku czy przed, co robić w razie pominięcia dawki leku etc.).

Zadbaj o odpowiednie ubezpieczenie dla dziecka

Na pewno przed wyjazdem zadbacie o bezpieczeństwo waszego dziecka. Dajcie o to zadbać także innym, a zatem rzetelnie wypełnijcie kartę obozową. Nigdy tego nie bagatelizujcie! Informacje tu zawarte mogą okazać się niezbędne w danej sytuacji. Rozpatrzcie także możliwość zainwestowania w polisę ubezpieczeniową. Należy podkreślić, iż przy wyjazdach krajowych nie jest to obowiązek, jako że dziecko na ogół korzysta z polisy NNW, jaką szkoła wykupuje na początku roku szkolnego dla wszystkich uczniów. Ubezpieczenie to obejmuje ochronę od następstw nieszczęśliwych wypadków, także w czasie ferii (jeśli są to wyjazdy ze szkołą). Ponieważ jest to ubezpieczenie grupowe, składka jest bardzo niska. Ważny jest jednak jej zakres. Przed wyjazdem dziecka koniecznie zatem sprawdźcie, za co firma ubezpieczeniowa bierze odpowiedzialność. Czy nie są to przypadkiem tylko wypadki zdarzające się w szkole? Pamiętajmy też, że taka polisa nie obejmuje odpowiedzialności cywilnej (która może przydać się gdy z winy naszego dziecka zniszczone zostanie cudze mienie). Wykupienie dodatkowej polisy powinno być dla nas już zupełnie bezdyskusyjne w przypadku wyjazdu dziecka za granicę lub w Polsce – ale w góry, na narty, gdzie łatwo o kontuzję czy inne nieszczęśliwe wypadki. Wówczas dużym ryzykiem byłoby niezainwestowanie w polisę z NNW, OC oraz z opcją pokrycia kosztów poszukiwania i ratownictwa w górach. Możemy także pomyśleć o ubezpieczeniu bagażu i sprzętu sportowego zabieranego przez nasze pociechy.

Porozmawiaj z wychowawcą kolonijnym

Przed wyjazdem dziecka na ferie postarajcie się wygospodarować czas na rozmowę z opiekunem czy organizatorem wyjazdu. Spytajcie go o rozkład dnia, przewidziane atrakcje, środki zaradcze w przypadku nieprzewidzianych sytuacji. Podzielcie się z nim swoimi obawami, wątpliwościami, opowiedzcie o swoim dziecku, zwracając uwagę na przydatne dla opiekuna, waszym zdaniem, informacje. Zapytajcie o warunki mieszkaniowe i posiłki na miejscu. Spytajcie także o stan techniczny autokaru, sprawdźcie – z pomocą policji – trzeźwość kierowcy. Wystarczy zgłosić taką potrzebę kilka dni wcześniej. 

Gdy już przygotujecie dziecko do wyjazdu, odetnijcie bez strachu pępowinę! Zadbaliście o wszystko, a niebezpieczne sytuacje mogą się zdarzyć przecież codziennie, nie trzeba ich szukać w górach czy na innych wyjazdach. W końcu są ferie – pozwólcie, aby były odpoczynkiem także i dla was!


Dowiedz się więcej na temat: ferie

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje