Reklama

Reklama

Żywa ścianka z pnączy

Na balkonie czy tarasie czujemy się naprawdę dobrze tylko wtedy, gdy nie jesteśmy bezpośrednio wystawieni na widok.

Dokładnie tak wygląda jednak często rzeczywistość. Zarówno w blokach mieszkalnych, jak i na osiedlu domków szeregowych balkony są zwykle bardzo małe, a taras graniczy zazwyczaj bezpośrednio z tarasem sąsiada. O prywatności nie może tu być mowy. A przecież nie ma nic piękniejszego niż spędzanie wolnego czasu z bliskimi na świeżym powietrzu! Jeśli tęsknimy za nieco większą intymnością, zmierzmy się z problemem i wykorzystajmy wspaniałe możliwości, jakie oferują rośliny. Wówczas w dość krótkim czasie stworzymy sobie osobiste zielone schronienie.

Reklama

Najpierw w sklepie specjalistycznym musimy się rozejrzeć za sprytnymi systemami osłon. Zwłaszcza wśród osłon drewnianych istnieje duży wybór najróżniejszych rozwiązań. Atrakcyjne są osłony prostokątne, które zamykają nasz taras z dwóch stron. Proponujemy obsadzić je trzmieliną pnącą (Euonymus fortunei), na przykład odmianami 'Emerald Gold' i 'Vegetus'. Te wiecznie zielone krzewy są mocne i bardzo łatwe w pielęgnacji. Gałązki możemy w dowolnym momencie ścinać jako zieleń do bukietów.

Jeśli chcemy szybko odgrodzić nasz taras zieloną ścianą, możemy też sięgnąć po ruchome żywopłoty, oferowane w bardzo, bardzo dużych plastikowych korytach. Są już gotowe, obsadzone bukszpanem, bluszczem, cisem, ostrokrzewem, grabem i żywotnikiem wysokości do 1,80 m.

Bez podpory nie da rady

Większość pnączy wymaga podpór, chyba że wykorzystujemy je jako rośliny zwisające. Od wyboru roślin i ich pokroju zależy, czy użyjemy kratki, obelisku, piramidy, skromnych tyczek, czy rozpiętej stalowej linki. W przypadku roślin wieloletnich, takich jak róże, wiciokrzew czy glicynia, które z biegiem lat znacznie zwiększają wielkość, a tym samym również ciężar, zwracamy koniecznie uwagę na to, żeby podpora było mocno osadzona w ziemi lub zakotwiczona w ścianie budynku.

Pnącza w pojemnikach i skrzynkach

Szczególnie popularne i tanie są pnącza jednoroczne. Do najbardziej znanych należą: wilec (Ipomoea), którego kwiaty mają cudowne barwy i wzory, fasola wielokwiatowa (Phaseolus coccineus), asarina (Asarina erubescens / Lophospermum erubescens), kobea pnąca (Cobea scandens) i tunbergia oskrzydlona (Thunbergia alata). Te szybko rosnące rośliny mają same zalety: zadowalają się każdą podporą i kwitną niezmordowanie przez całe lato. Wymagają jednak słonecznego lub półcienistego stanowiska i regularnego nawożenia.

Ze zdumiewającą łatwością robią karierę również rośliny wieloletnie, na przykład powojnik, który mamy już w ogromnej liczbie gatunków i odmian. 'Alice Fisk' o kwiatach w kolorze bzu, różowo-biała 'Barbara Dibley' lub prążkowane 'Capitaine Thuilleaux' i 'Carnaby' są tylko przykładami odmian nadających się do uprawy w doniczkach. Jeśli lubimy egzotykę i mamy odpowiednie miejsce do zimowania roślin, możemy się cieszyć psianką (Trachelospermum jasminoides). Urzeka ona białymi, drobnymi kwiatkami i czarownym zapachem. Osiąga wprawdzie wysokość do 3 m, lecz wzrasta bardzo powoli.

Błyskawicznie rośnie natomiast mandevilla 'Alice du Pont' (mieszaniec Mandevilla). Osiąga wysokość do 5 m, a zimą potrzebuje jasnego stanowiska w temperaturze co najmniej 10°C. Do atrakcyjnych roślin należy także tunbergia (Thunbergia battiscombei), która wprawdzie nie przekracza 1 m wysokości, lecz jest bardzo popularna ze względu na intensywnie niebieskie kwiaty. Fascynujący wygląd ma również ołownik uszkowaty o jasnoniebieskich lub białych kwiatach, pokroju wzniesionym i wysokości do 2 m.

Fragment poradnika "Rośliny balkonowe" wydawnictwa Klubu Dla Ciebie

Książkę "Rośliny balkonowe" kupisz tutaj.

kdc.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje