Reklama

Tylko delikatnie! Najczęstsze błędy przy zdejmowaniu hybrydy

Kobiety pokochały manicure hybrydowy. Nic dziwnego, w końcu jest zdecydowanie trwalszy niż klasyczne lakiery – paznokcie wyglądają idealnie nawet do trzech tygodni. Krąży jednak nieprawdziwa plotka o tym, że może on negatywnie wpływać na płytkę paznokcia – łamać ją i osłabiać. Kluczowe jest nie tylko wykonanie, ale zdejmowanie hybryd.

Artykuł z ekspozycją partnera

U większości użytkowniczek po dwóch, maksymalnie trzech tygodniach od założenia hybrydy, paznokieć odrasta na tyle, że przychodzi pora na ściągnięcie lakieru. Jednak już wcześniej hybryda może zacząć odchodzić od płytki, jeśli została źle założona. Nieprawidłowe jej usunięcie może poskutkować połamaną, osłabioną i zdartą płytką paznokcia. Tymczasem, jak zauważa marka Semilac w swojej kampanii "Moc w naszych rękach",  dłonie, ich wygląd i estetyka są naszą wizytówką, a ich wygląd jest jednym z elementów, które mają znaczący wpływ na naszą pewność siebie. Warto podkreślić, że poprawnie zaaplikowana i zdjęta hybryda nie jest szkodliwa dla paznokcia i nie niszczy płytki. Dlatego wiedza o tym, jak robić to prawidłowo, pozwoli cieszyć się nie tylko pięknym manicure, ale i zdrowymi paznokciami.

Reklama

Odrywanie lakieru

Poważnym błędem jest zrywanie warstwy lakieru siłą, ciągnąc za naruszoną krawędź. Czasami już po paru dniach nieprawidłowo założona hybryda może zacząć odchodzić od płytki, nie należy jednak usuwać jej samodzielnie.

- Naruszona krawędź lakieru przeszkadza i zahacza o ubrania, dlatego wiele z nas bez zastanowienia go zrywa. Niestety prócz lakieru zrywamy również wierzchnią warstwę paznokcia, co może doprowadzić do jej znacznego osłabienia. Pod żadnym pozorem nie warto tego robić. Jeśli manicure został niewłaściwie założony, możemy poprosić stylistkę o naprawienie usługi - tłumaczą eksperci Semilac.

Pomijanie etapów

Nie da się ukryć, usuwanie lakieru hybrydowego jest dość czasochłonnym procesem, ale nie warto pomijać żadnego z etapów - bardzo istotne jest stosowanie się do instrukcji. Pierwszym krokiem powinno być delikatne zmatowienie topu, czyli wierzchniej warstwy, pilnikiem. Ten krok niestety bardzo często jest pomijany. Następnie pokrywamy paznokieć folią nasączoną acetonem i czekamy 10-15 minut. Na koniec zmiękczony lakier delikatnie usuwamy drewnianym patyczkiem lub Pusherem Semilac i wyrównujemy powierzchnię paznokcia blokiem polerskim.

Jeśli nie mamy doświadczenia z tym narzędziem, najlepiej oddać się w ręce specjalistki, gdyż nieumiejętne jego zastosowanie również może spowodować szkody na płytce paznokcia.

Stosowanie wacików i folii spożywczej

Bardzo często zamiast drewnianego patyczka lub wacika bezpyłowego początkujące osoby sięgają po zwykłe płatki kosmetyczne. Te niestety przyklejają się do lakieru i pozostawiają na nim włókna. Próbując usunąć wacik z lakierem, zwiększamy tarcie, które może powodować niszczenie płytki paznokcia. Nie wolno również zastępować specjalistycznej folii do usuwania hybryd zwykłą folią spożywczą. Jest ona zbyt cienka, nie nadaje się do usuwania lakieru.

Zbyt szybkie zdejmowanie hybrydy

Ostatnim błędem, który może zaszkodzić naszym paznokciom, jest pośpiech przy usuwaniu lakieru specjalnym zmywaczem. Powinien on zejść z płytki samoistnie, a jeśli nie został wystarczająco zmiękczony, nie należy przyspieszać tego procesu, zrywając go lub ścierając z płytki. To niestety skutkuje zniszczeniem lub osłabieniem jej powierzchni. Lepiej potrzymać folię na paznokciu jeszcze kilka minut dłużej.

Artykuł z ekspozycją partnera


Advertisement



.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy