Reklama

Reklama

Podróż jako początek zmian w życiu

Co sprawia, że niektórzy żyją nigdy niezrealizowanymi marzeniami o podróżach, a inni po prostu pakują plecak i wyjeżdżają? Przedstawiamy inspirujące historie kobiet, które postanowiły wyruszyć w nieznane.

"Różnica między ludźmi, którzy realizują swoje marzenia, a całą resztą świata, nie polega na zasobności portfela. Chodzi o to, że jedni całe życie czytają o dalekich lądach i śnią o przygodach, a inni pewnego dnia podnoszą wzrok znad książki, wstają z fotela i ruszają na spotkanie swoich marzeń" - mówi o podróżowaniu Wojciech Cejrowski. Z kolei Martyna Wojciechowska twierdzi, że taka wyprawa może mieć terapeutyczną rolę w naszym życiu:

Reklama

"Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki".

Kto z nas nie chciałby przeżyć swojego życia jak ta dwójka? Marzymy o dalekich podróżach, a jednocześnie boimy się spakować plecak i opuścić bezpieczne mieszkanie. Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy, że życie współczesnego nomady jest prawdopodobnie łatwiejsze, a już na pewno ciekawsze, niż trwanie dzień w dzień w biurze. Większość z nas jednak rezygnuje z marzeń, tłumacząc się kolejnymi komplikacjami. Za to nasze bohaterki postanowiły je zrealizować, udowadniając, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Spełniona obietnica

Kiedy 10-letnia Sandra poznała na portalu książkowym Norberta z USA, obiecała sobie, że pewnego dnia wyjedzie za ocean, by spotkać go osobiście. Czy to właśnie wtedy podjęła decyzję, że stanie się podróżniczką? Czy stało się to sześć lat później, gdy postanowiła opuścić rodzinne gniazdo i pójść do szkoły morskiej z internatem? "Czy jestem kobietą z charakterem? Po latach zmagań by osiągnąć swój cel uważam, że zdecydowanie jestem. Mając 16 lat, stwierdziłam, że nie ma rzeczy niemożliwych, a ograniczenia nie istnieją" - mówi Sandra. Na trzecim roku studiów na Akademii Morskiej w Szczecinie zaciągnęła się na żaglowiec pasażerski Sea Cloud II. To był początek jej egzotycznej przygody na morzu. Zawinęli na Kubę, Jamajkę, Dominikanę i Gwadelupę. Tak zaczęła się morska kariera Sandry, która obecnie bierze udział w wyprawach badawczych, podróżując po najdalszych zakątkach globu. Zwiedziła Hawaje, Indonezję i Wietnam. "Miejsca, które są tak bogate kulturowo, miałam na wyciągnięcie ręki. Badaliśmy nawet Rów Mariański i wyłowiliśmy rybę z głębokości ponad 8000 m. Po jednym z kontraktów odwiedziłam swojego przyjaciela w Connecticut, dotrzymałam słowa. A dziś jestem oficerem pokładowym" - chwali się Sandra. Sprzed biurka w wielką podróż.

Nieco inaczej potoczyła się historia innej podróżniczki. Katarzyna długo nie wiedziała, kim chce zostać w przyszłości. Te wątpliwości początkowo spędzały jej sen z powiek. Wpadła więc na pomysł, by zainspirować się historiami kobiet, które niebanalnie pokierowały swoim życiem. W ten sposób postanowiła, że zostanie informatykiem. Decyzja była odważna, niewiele dziewczyn wybierało karierę w tej branży. Kiedy Katarzyna kończyła studia, była jedyną kobietą na roku w towarzystwie stu kolegów po fachu! Dziś stara się przybliżyć tajniki programowania małym dziewczynkom w ramach projektu Girls Code Fun.

Przyjemność czerpana z pracy zawodowej dodała Kasi pewności siebie i wiary, że jeśli czegoś naprawdę mocno pragniemy, możemy to osiągnąć. Postanowiła więc spełnić swoje drugie marzenie i zacząć podróżować. W ten sposób wyruszyła w podróż po Tajlandii i Kambodży. Rok później udała się na kolejną wyprawę, tym razem na Filipiny, by nurkować z wielkimi żółwiami. Wtedy w jej głowie zrodził się pomysł, by zacząć pracować zdalnie i połączyć życie zawodowe z pasją do podróży. Jak sama mówi:

"Szukam sposobów na spełnianie swoich marzeń, a nie powodów, że "nie da się"! Moja historia jest dość zwyczajna: ja po prostu wierzę, że jeśli czegoś naprawdę chcesz, to świat stanie na głowie, żeby pomóc Ci to osiągnąć".

Czy uda się zrealizować ten plan? W życiu Katarzyny nie ma rzeczy niemożliwych!

Dziewczyny z przytoczonych historii udowadniają, że determinacja i wiara w swoje możliwości, a także  ciekawość świata oraz otwartość na ludzi czynią cuda. Wystarczy zrobić pierwszy krok. W końcu to marzenia nadają życiu smak.

Opisane historie zostały nadesłane w ramach konkursu firmy Wawel "Charakter nadaje życiu smak".

INTERIA.PL

Reklama