Reklama

Reklama

Slow-life i uważność: jak zwolnić i zacząć cieszyć się życiem?

Jeden deadline goni kolejny, a obowiązki domowe nawarstwiają się. Wieczny pęd sprawia, że stopniowo zatracasz samą siebie. Nadszedł czas, aby powiedzieć głośne: „Stop!”. Zwolnij i zacznij delektować się każdą chwilą. Jak żyć w harmonii z filozofią slow life? Postępując zgodnie z tymi krokami na nowo zaczniesz cieszyć się życiem.

Partnerem publikacji jest TZMO SA, producent ultracienkich wkładek higienicznych Bella Intima pokrytych 100% organiczną bawełną, zachęcający kobiety do wyrażania swoich potrzeb i reagowania na potrzeby swojego ciała.

Ruch slow był próbą przeciwdziałania szybkiemu tempu życia, napędzanemu konsumpcją współczesnego świata. Rozwinął się pod koniec XX wieku, a u jego podstaw znajdowało się wolne, bezstresowe życie, w otoczeniu natury i ze świadomością wyboru.

Ruch ten przez lata zyskiwał coraz większe grono zwolenników, ciesząc się ich oddaniem aż do dziś. W obecnych realiach warto przyjrzeć mu się nieco bliżej. Pełne oddanie założeniom tego ruchu wymaga pracy. Nie musimy jednak zmieniać całego swojego życia, rygorystycznie podporządkowując się założeniom filozofii slow life. Na początku warto zastanowić się nad swoją codziennością. Od teraz będzie ona pełna i intensywna, ale zdecydowanie bardziej wolniejsza i nieco mocniej przemyślana.

Reklama

Życie w równowadze. Czas zwolnić tempo

Slow life, wbrew powszechnie znanej opinii, wcale nie jest powolnym, wręcz ślimaczym tempem życia. Kluczem do sukcesu jest odnalezienie niezbędnego balansu i harmonii w tym, co robimy oraz w tym, kim jesteśmy. Już wkrótce przestaniemy stresować się i martwić każdą sytuacją, rozpoczynając prawdziwe święto życia. Jak zacząć?

Bez wątpienia u podstaw naszych kolejnych kroków stoją dobre relacje z innymi osobami, w tym przede wszystkim - kobietami. "Siostrzana więź" może okazać się w przyszłości prawdziwym wsparciem. Czas skończyć z wzajemną rywalizacją i "kopaniem" pod sobą dołków. Kobieca solidarność jest podłożem zdrowego życia prywatnego i zawodowego.

Reklama

Wystarczy tylko kilka kroków. Przede wszystkim porzućmy wszelkie oceny. Zamiast rozsiewania plotek, zaciekawmy się swoją odmiennością. Komplementujmy się nawzajem i wspierajmy w potrzebie. Dzielmy się również wiedzą, czerpiąc pełnymi garściami z własnych doświadczeń. Najwyższy czas, aby odrzucić niszczący wyścig szczurów. Bądźmy czułe i wrażliwe, budujmy więzi i nie obwiniajmy się nawzajem. Tych zasad nauczmy również swoje córki. Źródło ich siły bije bowiem w byciu kobietą.

Skupmy się również na zdrowych relacjach z najbliższymi. Naszą rodzinę wzmocnią wspólne posiłki, zainteresowania oraz zwykła rozmowa. Celebrujmy wspólnie każdy dzień. Nie spieszmy się. Każda, nawet najkrótsza wspólna chwila, niech wywoła na naszej twarzy uśmiech. Rodzina jest bowiem naszą kolejną, bardzo mocną siłą.

Jak odnaleźć równowagę pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym?

Na co dzień dużych wyrzeczeń wymaga od nas jednak życie zawodowe. Umiejętność działania na najwyższych obrotach pomimo stresu jest dziś jedną z najbardziej poszukiwanych u pracowników cech. Wiele ludzi zauważa, że praca stanowi dla nich wyniszczającą siłę, a strefa życia jest miejscem regeneracji. Tym samym obowiązki zawodowe bardzo łatwo zawłaszczają sferę prywatną. Warto więc postawić na równowagę. Tylko w ten sposób będziemy mogły powiedzieć o szczęściu, bez jednoczesnego wypalenia zawodowego.

Jeśli chcesz żyć w równowadze przede wszystkim zwróć uwagę na swoje potrzeby i szanuj swoje zasady. Odpowiednio zarządzaj również swoim czasem. W grafiku obok pracy wpisz także ten moment, w którym skupisz się wyłącznie na sobie. Najważniejszą lekcją będzie jednak nauka odmowy. Ciągłe mówienie "tak" może zakończyć się przepracowaniem. Pozbądź się poczucia winy. Jeśli nie jesteś w stanie komuś pomóc, nie rób tego na siłę. Przy okazji znajdź chwilę na realizację swoich pasji.

Zwróć uwagę na zdrowie i profilaktykę. Pokonaj "cichego zabójcę"

Wysokie tempo życia działa na nas destrukcyjnie. Ciągła presja czasu, spiętrzenie domowych i zawodowych obowiązków sprzyja zapominaniu o własnym zdrowiu. Tymczasem tuż za rogiem czyha na nas "cichy zabójca" - stres. Konsekwencją ciągłego działania na najwyższych obrotach jest znużenie, senność, brak energii, trudności z zasypianiem, huśtawki nastrojów, częste bóle głowy, pleców i karku, a także kłopoty z koncentracją. Nie bez powodu więc stres określany jest silną trucizną dla organizmu, która okrzyknięta została chorobą XXI wieku.

Reklama

Dlaczego mamy tracić na zdrowiu, kiedy możemy żyć wolniej, a co za tym idzie - bardziej bezstresowo? Najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Skończmy z ciągłym poczuciem winy i wmawianiem sobie, że jesteśmy beznadziejne i nic nam nie wychodzi. Cieszmy się sukcesami. Nawet tymi najmniejszymi.

W walce ze stresem pomoże zdrowe życie, czyli wypoczynek i relaks. Przygotuj sobie czasami ciepłą kąpiel czy ziołową herbatę z melisą. Zrób coś dla siebie. Oddaj się pasjom lub po prostu posłuchaj muzyki. Odetnij się od świata. Postaw na życiową równowagę i dystans. Nie koncentruj się wyłącznie na natrętnie powracających i stresujących myślach. Znajdź czas dla rodziny i przyjaciół. To oni będą nieocenionym źródłem wsparcia w kryzysowych sytuacjach. A co najważniejsze - porządnie się wyśpij.

Realizuj swój wewnętrzny potencjał. Jak odnaleźć własną ścieżkę rozwoju?

Na co dzień powinno towarzyszyć nam ogólne przekonanie, że poradzimy sobie w każdej sytuacji. W końcu mamy wszystko, co jest nam potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Dodając do tego trochę zaangażowania i skupienia jesteśmy w stanie dokonać wszystkiego. Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie, oparta na poczuciu własnej wartości.

Skupmy się również na relacjach z innymi. Budowanie oraz trwanie w relacji z drugą osobą jest bowiem podstawową potrzebą ludzką. Stanowi istotną część naszego życia rodzinnego, osobistego, partnerskiego czy zawodowego. Dzięki poprawnym relacjom z innymi jesteśmy w stanie czerpać większą przyjemność z różnych sfer naszego życia. Staniemy się szczęśliwsze, co wpłynie jednocześnie na realizację zamierzonych celów.

Pamiętajmy jednak, że szczęśliwsi jesteśmy tylko wtedy, gdy żyjemy w zgodzie z własnym wnętrzem, nie zaś z oczekiwaniami innych. Działajmy tak, jak podpowiada nam to nasze wewnętrzne "ja".

 

Partnerem publikacji jest TZMO SA, producent ultracienkich wkładek higienicznych Bella Intima pokrytych 100% organiczną bawełną, zachęcający kobiety do wyrażania swoich potrzeb i reagowania na potrzeby swojego ciała.

materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy