Ślub i wesele

Biżuteria ślubna z różnych stron świata

Panna Młoda cała w bieli to typowy, ale nie jedyny obraz kobiety, która staje przed ołtarzem, by poślubić swojego wybranka. Zabieramy was w barwną i inspirującą podróż, w trakcie której przyjrzymy się biżuterii ślubnej z różnych zakątków świata.

W czasach, kiedy globalizacja objęła nie tylko kwestie gospodarcze, ale i to, jakie ubrania nosimy, jaki styl życia wybieramy czy jak spędzamy czas wolny, także wizerunek nowożeńców ulega ujednoliceniu. Ciągle jednak to właśnie strój w najsilniejszy sposób odzwierciedla nasze upodobania, charakter i osobowość, może nas również wyróżniać. Mówi, do jakiej grupy społecznej przynależymy, jaki jest nasz status społeczny i pochodzenie.

Reklama

Sposób ubierania się zwykle zależy od miejsca, w jakim żyjemy, rodzaju pracy, jaką wykonujemy i kręgu kultury, w którym się obracamy. Specjalne okazje, takie jak ważne wydarzenia w życiu rodziny i społeczności, często wyróżniają się wyjątkowym, odświętnym ubiorem. I choć w czasach globalizacji mogło by się wydawać, że narodowe i etniczne stroje już dawno przeszły do historii, nie jest to prawda. A przynajmniej - nie wszędzie.

Z góralskim przytupem

W Polsce jednym z najbardziej rozpowszechnionych strojów ludowych po dziś dzień pozostaje strój góralski. Wiele osób chętnie odwiedza Podhale, by zakosztować tutejszych smaków i poznać wciąż żywe tradycje. Wiele tamtejszych par decyduje się na regionalną oprawę wesela, w tym także na charakterystyczne stroje, które od pokoleń świadczą o lokalności i bogatej kulturze. Strój górali podhalańskich na przestrzeni dziejów ulegał wielokrotnym modyfikacjom, a i dziś, ponieważ nie jest formą skostniałą, nadal ewoluuje.

Trzeba jednak przyznać, że męska odzież odświętna, w odróżnieniu od kobiecej, zachowała się w niemalże niezmienionej formie. Materiały takie jak płótno lniane, sukno i skóry po dziś dzień stanowią jego podstawę. Na strój męski składają się: kapelusz, sukienne spodnie (tak zwane portki), cucha (okrycie wierzchnie), koszula, kamizelka, pas oraz obuwie. Uzupełnieniem ubioru są spinki do koszuli. Strój noszony przez kobiety był bardziej podatny na modowe nowinki.

W przeszłości na ubranie góralek widoczny wpływ miało wzorowanie się stroju krakowskim (druga połowa XIX w.), a obecny stan ukształtował się w latach międzywojennych. Spódnice stały się krótsze, szyto je z kwiecistych tybetowych tkanin (rodzaj miękkiej wełny czesankowej). Koszule zyskały większe kołnierze, a rękawy zaczęto ozdabiać ażurowymi białymi haftami. Atłasowe lub aksamitne gorsety, które sznurowało się najczęściej grubą czerwoną wstążką, zyskały misterny haft koralikowy lub dekorację z cekinów. Na nogach, oprócz kierpców, pojawiły się sznurowane trzewiki lub półbuty, do których tradycyjnie wkłada się wełniane skarpety.

- Biżuterią, która od dawna był obiektem pożądania każdej góralki, pozostają korale z czerwonego koralowca - wyjaśnia Anna Waksmundzka z Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. - Jak pisze autor najstarszej monografii etnograficznej Podhala, Ludwik Kamieński: 'Nieraz i jadła, i strawy odmawiają sobie, byle nabyć towar do ozdoby konieczny' (L. Kamieński vel Kamiński, O mieszkańcach gór tatrzańskich. Najdawniejsza monografia etnograficzna Podhala, z rękopisu oprac., objaśnieniami opatrzył oraz podał do druku J. Kolbuszewski, Kraków 1992). Czerwone korale były i są także nieodzownym elementem ślubnej wyprawy. Sznury korali mogły być zapinane na szyi metalowym zapięciem, mniej lub bardziej ozdobnym, lub wiązane wstążką w kolorze odpowiadającym wstążce sznurującej gorset (zazwyczaj biały).

A co z pozostałymi elementami ślubnego stroju? W XIX w. zarówno kobiety, jak i mężczyźni zdobili swoje ręce pierścionkami wykonanymi z mosiądzu bądź alpaki, białego metalu nazywanego przez górali także bakwunem lub bakfonem. Miały one postać bądź obrączek rozszerzających się nieco pośrodku, bądź pierścienia z wielokątną tarczką. To rozszerzone pole lub tarczka zdobiono ornamentem rytym, najczęściej geometrycznym, a także literami, nierzadko chrystogramem (to monogram w formie akronimu, będący symbolem Jezusa Chrystusa).

Mniej więcej od okresu międzywojennego atrybutem panny młodej jest zielony wianek z mirtu - okalający całą głowę lub tylko spięte w kok włosy - oraz zwisająca z niego podwójna wstążka sięgająca najczęściej brzegu spódnicy, także zdobiona gałązkami mirtu. W Bukowinie Tatrzańskiej z początkiem nowego wieku modne stały się szerokie, okazałe wstążki zdobione haftem angielskim i gałązkami mirtu, a wianek skomponowany jest wokół metalowej ozdoby w kształcie rozety, często z czerwonym koralem pośrodku. Obecnie nosi się także pierścionki i kolczyki z koralowcami oprawionymi najczęściej w złoto. Moda na nie nastała w XX w. Z kolei koralowe bransoletki zaczęły pojawiać się dopiero w ostatnich latach.

Przez wieki koral cieszył się powodzeniem nie tylko w biżuterii góralskiej, ale i w większości innych strojów regionalnym. Wymieńmy chociażby strój krakowski, biskupiański czy biłgorajski, gdzie najbardziej cenione były naszyjniki z idealnie kulistych paciorków o barwie różowej,  a także kurpiowski z Puszczy Białej, gdzie z kolei najchętniej wybierano walcowaty kształt kamienia. W ubiorze łańcuckim najcenniejsze były prawdziwe czerwone korale, zawiązywane pod krezę, z najdłuższym sznurem sięgającym do pasa. Taka ozdoba świadczyła o zamożności rodziny, z której pochodziła posiadaczka tak wspaniałej biżuterii. Jeśli ów element stroju okazywał się za drogi i kobieta nie mogła pozwolić sobie na tak luksusowy towar, decydowała się na imitację korala, którą wykonywano najczęściej z czerwonej laki. Obok czerwieni korala w strojach regionalnych możemy znaleźć także bursztyn, symbol rejonów nadbałtyckich (strój sieradzki, pyrzycki oraz kurpiowski z Puszczy Zielonej).

Orientalny brzęk bransolet

Hinduski obrzęd zaślubin to tysiące mieniących się barw, mieszanka zapachów i smaków. W Indiach tradycyjna ceremonia hinduska (to podkreślenie jest ważne, ponieważ w tym kraju znajdziemy wiele religii, a każda z nich ma własny obrządek) może trwać nawet kilka dni. Powinna odbyć się na świeżym powietrzu, pod specjalnie przygotowanym na to wydarzenie baldachimem. To sceneria niczym z najpiękniejszych historii miłosnych i filmów bollywoodzkich. Oczywiście jeśli narzeczonym dane było się poznać wcześniej, a ślub biorą z miłości. Nie zapominajmy, że wciąż jeszcze się zdarza (choć coraz rzadziej!), że śluby są aranżowane przez rodziny, a państwu młodym pozostaje spełnić wolę najbliższych.

Pośród niezliczonych obrzędów towarzyszących młodej parze i jej rodzinom łatwo o zawrót głowy. Jedno pozostaje od wielu lat niezmienne - ogromna ilość zaproszonych gości, bez względu na zamożność rodziny. Od statusu materialnego może zależeć natomiast ilość biżuterii ślubnej noszonej przez pannę młodą. Czasem dźwiga ona aż 2 kg złotych precjozów! Dekoruje się nimi cale ciało - dłonie, stopy, twarz. Tradycyjnie na każdej ręce powinno znaleźć się po 21 czerwonych bransoletek (choć coraz częściej są one w kolorze dopasowanym do barwy sari panny młodej). Charakterystyczne są też bransolety łączone łańcuszkiem z pierścionkiem.

Kolczyki powinny być duże, w przeciwieństwie do delikatnej biżuterii europejskiej, najlepiej z jednym z kamieni szlachetnych, takim jak szmaragd czy rubin. Obowiązkowy jest także kolczyk w nosie, symbolizujący małżeńskie szczęście. Panna młoda otrzymuje także klejnot, na łańcuchu którego zawiązane są trzy węzły uosabiające jej obowiązki wobec rodziców, męża, a w przyszłości - także urodzonych przez nią synów. Oprócz tego hinduskie kobiety z okazji ślubu chętnie przyozdabiają upięcia włosów - koniecznie bogatą i dużą biżuterią, a dłonie i stopy tatuują w misterne wzory specjalnie przeznaczoną do tego henną.

Co kraj, to obyczaj

W wielu częściach świata biżuteria, zwłaszcza ta ślubna, wciąż pełni rolę amuletu - chroni przed urokiem lub nieszczęściem albo sprzyja miłości. Złote kosztowności używane podczas uroczystości ślubnej, zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn, w odświętny czas przydają parze królewskich atrybutów. Dzięki nim nowożeńcy stają się na chwilę królową i królem miłości.

Warto zauważyć, że niejednokrotnie pojęcie "biżuteria" wykracza poza ramy znane Europejczykom. Na przykład w Indonezji, kiedy chłopak z plemienia Asmatów prosi rodzinę dziewczyny o jej rękę, musi ofiarować wybrance długi naszyjnik z zębów psa oraz własnoręcznie wykonaną kamienną siekierkę.

Oprócz funkcji ochraniającej, biżuteria mówi także o statusie społecznym posiadacza. W Afganistanie turkmeńska kobieta celowo przyozdabia się w złotą biżuterię. Nosi ją przede wszystkim na głowie oraz dłoniach, tak aby bogactwo jej i jej rodziny było doskonale widoczne dla obserwujących ją ludzi. Z kolei chińskie Panny Młode stawiają przede wszystkim na ozdoby do włosów. Grzebienie, które wieńczą zwyczajową fryzurę ślubną, często są zdobione szlachetnymi kamieniami. Jednocześnie Chinki nie czują oporów przed rezygnacją z innej części swego kulturowego dziedzictwa i coraz częściej zamiast tradycyjnego stroju decydują się na białą suknię, szeroko znaną na całym świecie.

Karolina Gałażewska