Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Saksonia - piękna, romantyczna, ekscentryczna i bliska

Ten kraj związkowy na wschodzie Niemiec, przy granicy z Polską, jest najlepszym dowodem na to, że nie trzeba wyjeżdżać daleko w podróż poślubną pełną wrażeń. Czekają tam wspaniałe widoki, światowej sławy zabytki i... wyborne wino.

Saksonia realizuje marzenia o romantycznej przygodzie. Można tam wspaniale spędzić czas we dwoje, nie nudząc się ani trochę. Zwiedzanie, wędrówka, zabawa, posiadówki w uroczych knajpkach przy regionalnych trunkach, rejs zabytkowym parowcem, przejażdżka kolejką wąskotorową, imprezy plenerowe, wieczory w operze albo w modnym klubie, a do tego bogactwo historii i sztuki. Czyż to nie kuszące? 

Reklama

Miejsc do zwiedzania i relaksu starczy nie tylko na miesiąc miodowy, ale i na kolejne rocznice ślubu. Dość wspomnieć, że Saksońska Kraina Zamków liczy ponad 50 obiektów, Saksoński Szlak Wina obfituje w malownicze pejzaże i wyborne smaki, a saksońskie ścieżki rowerowe i szlaki piesze należą do najpiękniejszych w Niemczech. 

Wymarzonym tłem przyrodniczym podróży poślubnej jest Szwajcaria Saksońska. Nazwę tę wymyślił szwajcarski malarz i rysownik Adrian Zingg, któremu pejzaże niemieckich Gór Połabskich przywodziły na myśl rodzinne strony. Malarze epoki romantyzmu uwieczniali i rozsławiali te widoki, artyści szukali tu natchnienia, a zakochani - niepowtarzalnej atmosfery. 

Dziś krajobraz fantazyjnych skał wyrastających niemal pionowo znad brzegu Łaby chwyta za serce z taką samą siłą jak wieki temu. Panoramy z punktów widokowych, z kamiennego mostu wokół Bastei czy ze średniowiecznej twierdzy Königstein zapierają dech w piersiach.

Porcelana i wino

Nad Miśnią góruje majestatyczny Albrechtsburg - najstarszy zamek rezydencyjny w Niemczech. Wzniósł go Henryk I w roku 929. Wraz z sąsiednią gotycką katedrą tworzy niezwykły zabytkowy kompleks. Po zwiedzaniu warto jeszcze zostać na wzgórzu i wstąpić do którejś z restauracji, by delektować się kuchnią, wnętrzami i widokiem z tarasu. 

Dolna część miasta też jest urocza - jakże miło spacerować po deptaku wzdłuż rzeki i po brukowanych uliczkach, przy których stoją pastelowe kamienice, klimatyczne bary, eleganckie sklepiki. Symbolem miasta jest porcelana. Jej manufaktura powstała tu - jako pierwsza w Europie - w 1710 r. Tutejsze wyroby słynęły i nadal słyną z delikatności, wspaniałych wzorów i barw oraz kunsztownych form. To majstersztyk rzemiosła światowego. 

Figurki, zastawy stołowe i rzeźby można obejrzeć w miśnieńskim muzeum, poznać proces produkcji i kupić coś na pamiątkę, np. elegancką filiżankę. Wszystkie cuda i cudeńka miśnieńskie sygnowane są skrzyżowanymi niebieskimi mieczami. To najstarsze logo na świecie. Jego lukrowana wersja, zdobiąca ciastka w tutejszej kawiarni, jest wyborna - jak wszystko w Miśni.

Wzgórza za miastem porośnięte są winną latoroślą, uprawia się ją tu już ponad 850 lat. Saksońskie trunki mają bogatą tradycję i wyjątkowy bukiet smaków. Można się o tym przekonać np. w Radebeul, dokąd przyjeżdża kolejka wąskotorowa. W otoczeniu tarasowych upraw znajduje się barokowy pałac Wackerbartha, ze słynną winnicą, która jako pierwsza w Europie oferowała degustację i rozrywkę. 

Biesiadował tu dwór drezdeński. Tradycja zobowiązuje - dziś odbywają się tu imprezy, koncerty, a także śluby i wesela.

Magazyn Wesele

Reklama