Milczą o sobie, mówią o synku

Oboje udzielali wywiadów w tym samym czasie i oba były do siebie bardzo podobne. Alicja Bachleda-Curuś (27) odwiedziła ostatnio rodzinny Kraków, by odebrać od prezydenta Jacka Majchrowskiego klucze do miasta.

Przy okazji rozmawiała z Kingą Rusin. Podczas wywiadu nie padły jednak najciekawsze pytania o rozstaniu z Colinem Farrellem (34). Aktorka zastrzegła to przed wywiadem. Chętnie za to mówiła o synku. "Henry już biega i gaworzy. Opowiada, dyskutuje. Na razie w swoim języku. Ja mówię do niego po polsku". W tym samym czasie Farrell udzielał wywiadów w Londynie, gdzie promuje dwa swoje filmy. On także zabronił dziennikarzom zadawania pytań o Alicję. Za to nad synkiem się rozpływał: "Henry nie jest do mnie w ogóle podobny. Wygląda jak jego mama. Jest fantastyczny. Coraz bardziej uwidaczniają się jego odrębne od naszych cechy charakteru". Rodzice Henry'ego Tadeusza raczej nie spotkają się w święta. Alicja planuje przyjazd do Polski, a Colin spędzi święta u mamy w Dublinie.

Reklama

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 20 grudnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje