Ostatnie miesiące roku nie rozpieszczają nas dostępem do typowo polskich owoców. Zamiast nich, stragany, półki sklepowe i okoliczne ryneczki wypełniają się okazami przywiezionymi z najdalszych zakamarków globu. Egzotyczny wygląd, smak i zapach kaki to niejedyne cechy, które przemawiają za włączeniem owocu do diety. W 100 gramach kryje się jedynie 70 kcal, a resztę uzupełniają cenne składniki. Dlaczego warto skusić się na kaki w sklepie i jak je jeść po powrocie do domu? Podpowiadamy.