Reklama

Reklama

Duma i uprzedzenie

On jest niereformowalny, nierozsądny, uparty. I w ogóle tego nie widzi! Ja oczywiście nie jestem święta, ale wina jest po jego stronie. W ostateczności może to niezgodność charakterów zrywa więź pomiędzy nami?

A jednak miłość ma innego, groźniejszego wroga. Zabija ją pewność siebie, z jaką mówimy: on jest niereformowalny, nierozsądny, uparty...

Reklama

O co ci chodzi?

Mieli się pobrać w sylwestra. Agnieszka opowiada: - Strąciłam stos kopert na ziemię i zbierając, pomyślałam: "Ależ dużo tych rachunków. Bank? I to też z banku? Ubezpieczenie? O co chodzi?". Otworzyłam. Kupił dom! Na swoje nazwisko, przed ślubem. Nie pytając mnie o zdanie! Tego samego dnia odwołała zamówioną datę w urzędzie i rozesłała do znajomych maile: ślubu nie będzie. Biała sukienka w plastik i do szafy. Bo kiedy zadzwoniła do Waldka, on powiedział:

- "O co ci chodzi? Mam chyba prawo robić z moimi pieniędzmi, co chcę? A ty? Jak mogłaś grzebać w listach adresowanych do mnie? Widzę, że nie można ci ufać!

- Mnie? Nie można ufać! To jest już zwykłe draństwo!" - Agnieszka krzyczy, aż chrypnie. - Jego pieniądze, dobry sobie! A wspólne konto? A jedenaście tysięcy za kredens po mojej babci? Sprzedaj, na renowację wydamy majątek - przedrzeźnia. - Niech mi teraz spłaci. Plus procent, skoro potraktował mnie jak obcą osobę.

Tamtego dnia czekała na niego w przedpokoju. Wystawiła walizki, niech się pakuje. - "Nie wygłupiaj się, czego się wściekasz - mówił. - Nie kłamałem, sądziłem, że sprawy finansowe zostawiasz mnie. To była okazja, musiałem szybko podjąć decyzję. Piękny dom, widok na las, mówię ci. A jak ci się nie spodoba, sprzedamy. Jak to, odwołałaś ślub?! Chyba zwariowałaś?! Proszę bardzo, mogę się wyprowadzić. Dobrze, oddam, co do grosza, ty wariatko".

Szybko i nagle

Jak to możliwe, że para, która planowała się pobrać, rozstaje się z powodu jednej sprzeczki?

Czy zwykłe nieporozumienie może podzielić ludzi tak nagle i szybko?

- Szczęśliwe pary też się kłócą, mimo to nie myślą o zerwaniu. Przyczyną rozstań rzadko bywają też różnice charakterów, to z ich powodu ludzie nieraz zakochują się w sobie. Prawdziwym powodem rozstań są teorie, jakie wymyślamy na temat partnera - mówi psycholog społeczny Konrad Maj z warszawskiej Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej. "Waldek ma skłonność do finansowych machinacji. O rany, trafił mi się kombinator" - zawyrokowała Agnieszka już w pierwszych tygodniach znajomości. "Nie ma co rozmawiać z nią o interesach. Histeryzuje jak większość kobiet" - ocenił szybko Waldek. Kochali się, ale patrzyli na siebie przez pryzmat tych przekonań. Sprzeczka o kupno domu była tylko zerwaniem kurtyny. Odsłoniła uprzedzenia. To one są prawdziwymi zabójcami miłości.

Dowiedz się więcej na temat: miłość | muzeum | duma | uprzedzenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje