Kobiety mniej kobiece

Mężczyźni narzekają, że kobiety są coraz mniej... kobiece. Liczy się dla nich kariera, pieniądze, seks dla czystej przyjemności.

To one chcą dominować w związku, zaspokajać swoje ambicje zawodowe, być samodzielne i niezależne.

Reklama

Stają się przebojowe, pewne siebie, bezkompromisowe, czasem wyrachowane, agresywne i bezwględne. Ani w głowie im poświęcenie rodzinie czy uległość partnerowi. Nie bawią się w subtelności - mówią wprost, czego wymagają od życia, mężczyzny. Przejmują męski styl życia.

Cechy uchodzące dotąd za kobiece - delikatność, skromność, czułość, powściągliwość, wyrozumiałość - tracą w oczach pań na wartości. Mężczyźni w towarzystwie swych partnerek czują się coraz bardziej zagubieni, zdezorientowani. Skarżą się na brak szacunku, lojalności, wierności. Zaskakuje ich albo wręcz razi swoboda seksualna partnerek, ich czysto "techniczne" podejście do intymnych zbliżeń, brak zaangażowania uczuć. Wiele kobiet nie chce być już ani zdobywanych, ani niedostępnych. Ma być przede wszystkim przyjemnie - tu i teraz.

Takie kobiety coraz więcej wymagają od mężczyzn. Jednocześnie wciąż z nimi rywalizują, starając się na każdym kroku udowodnić, że są lepsze, silniejsze, mądrzejsze, wyzwolone, itd. Mają bardzo wysokie mniemanie o sobie. Wchodzą w męskie role niezależnie od tego, czy dana sytuacja tego od nich wymaga. Męska poza z czasem przywiera do nich na dobre. Boją się ją odrzucić, bo wtedy poczułyby się zagrożone.

Odchodząc od kobiecości, kobiety same siebie pozbawiają czegoś wartościowego. Odstraszają też od siebie mężczyzn, i to nie tylko tych preferujących tradycyjny model rodziny, gdzie dla kobiety zarezerwowano jedynie prace domowe i zajmowanie się dziećmi. Nawet ci, którzy cenią sobie kobiety niezależne i przebojowe, trzymają się z daleka od kobiet z męskim zacięciem, bo w takim układzie nie mogą się czuć potrzebni, zrealizowani, docenieni.

Trudno o receptę na to, jaka powinna być współczesna kobieta. Nie sposób wymagać od niej uległości w stosunku do mężczyzn czy gotowości do poświęceń dla rodziny, zapominając przy tym o jej potrzebie niezależności czy o jej aspiracjach. To dobrze, jeśli wie, czego chce i stara się to realizować w życiu. Wspaniale, jeśli przy w nowych rolach uda jej się ocalić w sobie kobiecość i zachować partnerskie stosunki ze swoim mężczyzną. Idealnie, jeśli trafi na mężczyznę, który pozwoli jej pójść na taki kompromis. Tylko gdzie szukać takich mężczyn? Ale to już zupełnie inna historia...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje