Orientacja ukryta w twarzy

Zwolennikom poprawności politycznej to się zapewne nie spodoba, ale najnowsze badania wykazały, że ludzie są w stanie w mgnieniu oka ocenić orientację seksualną innych osób.

Wystarczy krótkie spojrzenie na twarz. Mamy więc kolejny dowód na to, że ludzie podświadomie są w stanie wykryć więcej cech drugiego człowieka, niż nam się wydaje.

Reklama

Wszystko zaczęło się w roku 1994 gdy psychologowie Nalini Ambady i Robert Rosenthal z Tufts University przeprowadzili eksperyment, podczas którego badanym pokazywano 2-sekundowe filmy z nagraniami wykładowców akademickich podczas pracy. Później proszono ich, by ocenili, czy dany wykładowca jest dobrym czy złym nauczycielem. Odpowiedzi porównano z oceną wykładowców, którą wystawili im studenci uczęszczający cały semestr na ich zajęcia. Okazało się, że opinie są zbieżne.

Teraz Nalini Ambady i Nicholas Rule postanowili sprawdzić, czy równie dobrze rozpoznajemy orientację seksualną.

Mężczyznom i kobietom pokazali oni fotografie 90 twarzy homo- i heteroseksualnych mężczyzn. Czas, w jakim badani patrzyli na zdjęcie, wahał się od 33 milisekund do 10 sekund. Okazało się, że gdy badani widzieli fotografie przez co najmniej 100 milisekund, potrafili z 70 - procentową skutecznością odgadnąć orientację seksualną osób na zdjęciach. Skrócenie czasu ekspozycji spowodowało, że odsetek trafień się zmniejszał, natomiast jego wydłużenie nie wiązało się z lepszą oceną orientacji seksualnej.

Dowodzi to niezwykłych zdolności naszego mózgu, choć badaczy zastanawia, dlaczego dłuższe przyglądanie się zdjęciom nie poprawiało percepcji.

Psycholog David Kenny z University of Connecticut zauważył też, iż w przypadku niektórych zdjęć uczestnicy w każdym przypadku dawali mniej niż 50 procent trafnych odpowiedzi. Może to, jego zdaniem, oznaczać, iż z niektórych twarzy trudno cokolwiek wyczytać.

Mariusz Błoński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje