Reklama

Reklama

Zatrzymaj wakacje na dłużej

Po urlopie wróciłaś do domu pełna energii, ale kilka dni później nie było już po niej śladu? Na szczęście znamy sposoby na to, by wakacyjny nastrój towarzyszył nam jeszcze długo po letnim odpoczynku.

ZMĘCZENIE PO URLOPIE... to naturalna reakcja Jeżeli należysz do tych osób, które kilka dni po powrocie z urlopu czują się bardziej zmęczone niż przed wyjazdem, nie martw się, bo to zrozumiały i nierzadki objaw. Tak bardzo często reaguje zrelaksowany organizm, kiedy znów musi przestawić się na działanie. Jego mobilizacja może także przejawiać się rozdrażnieniem i stresem.

25 proc. Polaków przyznaje, że po wakacjach jest bardziej znużonych niż przed wyjazdem. Odczuwa melancholię i niechęć na myśl o powrocie do codziennej rutyny. Prawie połowa z nas potrzebuje kilku dni, żeby znów odnaleźć się w pracy. Dlatego powrót do codzienności bywa prawdziwym wyzwaniem! Daj więc sobie trochę czasu, bo rozleniwienie potrwać może nawet dwa tygodnie. Dopiero potem poczujesz przypływ energii i będziesz mogła w pełni docenić pozytywne skutki minionego urlopu.

Reklama

DOPIERO WRÓCIŁAŚ? ...dokąd pojedziesz teraz? Sprawdzonym sposobem na przezwyciężenie powakacyjnego smutku jest... obmyślanie kolejnego wyjazdu. Nieważne, że właśnie rozpakowałaś walizki. Zastanów się, dokąd wybierzesz się podczas najbliższego urlopu. Nie musisz czekać roku, bo po drodze są jeszcze dni wolne, które możesz wykorzystać na wypady w interesujące miejsca. Planowanie z wyprzedzeniem ma same zalety. Po pierwsze, wyznaczenie sobie celu sprawi, że do codziennych obowiązków podejdziesz z większym entuzjazmem. A po drugie, możesz liczyć na zniżki, ponieważ niektóre biura podróży dają aż do 50 proc. upustu za wczesne wykupienie wczasów.

LEPIEJ ZAŁATWIĆ PILNE SPRAWY... zanim wyjedziesz. Kiedy do wymarzonego urlopu pozostało tylko kilka dni, myślami jesteśmy już na plaży albo w górach. I gdy wówczas pojawia się problem, najczęściej odkładamy go na później. Tak wprawdzie zyskujemy chwilę spokoju, ale po powrocie musimy uporać się z zaległościami. Wtedy nawet po najwspanialszym odpoczynku łatwo popaść w przygnębienie. Dlatego o dobre samopoczucie po wakacjach warto zatroszczyć się jeszcze przed wyjazdem.

Czeka cię jakaś niemiła rozmowa? Podjęłaś się trudnego zadania w pracy? A może obiecałaś mamie, że uporządkujesz jej piwnicę? Lepiej nie odsuwać tych rzeczy w czasie. Postaraj się w miarę możliwości pozamykać pilne sprawy. Ponieważ przed urlopem przyjdzie ci to dużo łatwiej, bo perspektywa odpoczynku doda ci energii. Powrót do domu powinien kojarzyć się z czymś przyjemnym, a nie z koniecznością stawienia czoła wszystkim zobowiązaniom, o których wcześniej nie chcieliśmy myśleć.

WAKACJE MOGĄ TRWAĆ... przez cały rok. Na wyjeździe oderwałaś się od rutyny: spróbowałaś innych smaków, zobaczyłaś ciekawe miejsca, poznałaś nowych ludzi. I teraz jest ci smutno, bo musisz się z tym pożegnać. A przecież koniec lata nie musi oznaczać powrotu do nudnej codzienności. W ciągu roku możesz dalej robić to, co dawało ci taką przyjemność na urlopie! Jeśli zachwyciłaś się nieznanymi dotąd potrawami, zacznij eksperymentować w kuchni. Skoro spodobały ci się zajęcia tai-chi, w których brałaś udział, sprawdź, czy podobne ćwiczenia są organizowane w twoim mieście. Nie chcesz tracić kontaktu z sympatycznym małżeństwem, z którym zaprzyjaźniłaś się na wycieczce? Nawet jeżeli mieszkają daleko, zadzwoń do nich albo wyślij wiadomość.

Przenieś do domu klimat urlopu: oglądaj mniej telewizji, spędzaj więcej czasu na dworze. Otaczaj się przedmiotami, które przypomną wyjazd i stworzą atmosferę odprężenia. Już samo oprawienie zdjęć z urlopu oraz postawienie ich w widocznym miejscu sprawi, że ilekroć na nie spojrzysz, uśmiechniesz się i rozluźnisz.

LENIWY START... w codzienność. Chcemy wykorzystać wolne do maksimum, więc z urlopu wracamy o północy, nie bacząc na to, że nazajutrz o ósmej rano musimy stawić się w biurze. Takie gwałtowne przejście z trybu "wakacyjnego" na "codzienny" nie jest jednak korzystne dla naszego samopoczucia. Znacznie lepszy jest płynny rozruch. To trochę tak jak z biegami w aucie. Jeśli z jedynki wrzucisz od razu czwórkę, silnik zgaśnie. Dlatego postaraj się zarezerwować sobie czas na powrót do rzeczywistości.

Warto poświęcić jeden dzień, żeby w domu przygotować się do nowego tygodnia. Takie szykowanie nie musi oznaczać nerwowej krzątaniny. Podziel pranie i zakupy na etapy, by znaleźć czas na spacer lub spokojne wypicie kawy. A co powiesz na to, żeby wrócić do biura w czwartek? Poniedziałek to najbardziej nerwowy dzień w pracy. Kiedy go ominiesz, zaoszczędzisz sobie stresu. Takim skróconym tygodniem w biurze nie zdążysz się zmęczyć, bo już po dwóch dniach nadejdzie weekend.

Małe zmiany, ale duża różnica

✣ Postaraj się obdarować bliskich i przyjaciół drobnymi upominkami z podróży. To nie muszą być kosztowne rzeczy. Przyjemność sprawi im magnes na lodówkę, breloczek czy choćby ładna pocztówka. W ten sposób pokażesz im, że są dla ciebie ważni, że o nich myślałaś. A sama przypomnisz sobie, że masz do kogo wracać.

✣ Powrót do domu wydaje nam się znacznie milszy, jeśli czeka na nas uporządkowane mieszkanie. Nie chodzi o to, żeby przed wyjazdem urządzać wielkie pucowanie. Wystarczy, żeby na wierzchu nie leżały rzeczy w ostatniej chwili wyjęte z walizki przy pakowaniu. Zwłaszcza widok pustego zlewu i blatów od razu pozytywnie cię nastroi.

✣ Kiedy czujesz, że przytłacza cię codzienność, a lato zaciera się w pamięci, zaproś znajomych na kolację, podczas której powspominacie wakacje. Możesz poczęstować ich przywiezionymi smakołykami, pokazać zdjęcia, opowiedzieć o zabawnych zdarzeniach i przygodach. Tak przeżyjesz wszystko jeszcze raz.


Tekst: Pola Mendel

Olivia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy