Reklama

Reklama

​Fryzura zwana pixie cut znów jest ultramodna

Modę na nią wylansowały przed laty Audrey Hepburn i Twiggy, później z upodobaniem nosiły ją Zoe Kravitz, Rihanna i Emma Watson. Zadziorna krótka fryzura zwana pixie cut to doskonałe rozwiązanie dla miłośniczek wygody, które chcą zarazem wyróżnić się z tłumu długowłosych pań.

Początek roku to czas postanowień i zmian, jakich dokonujemy w swoim życiu. Podczas gdy jedni zrywają ze szkodliwymi nawykami, zaczynają stosować zdrową dietę i ćwiczyć, by po jakimś czasie zachwycić odmienioną sylwetką, innym marzy się natychmiastowe odświeżenie wizerunku. A najlepszym sposobem na błyskawiczną noworoczną metamorfozę jest zmiana uczesania. Jeśli mamy w planach radykalne cięcie, z całą pewnością warto rozważyć fryzurę zwaną pixie cut, która w Hollywood święci triumfy od dziesięcioleci.

Ta spopularyzowana w latach 60. XX wieku zadziorna fryzura charakteryzuje się krótko przystrzyżonym tyłem i dłuższymi, nonszalancko opadającymi u góry pasmami. Niebanalne uczesanie, z którym kojarzymy takie gwiazdy, jak Audrey Hepburn, Twiggy czy Helen Mirren, na przestrzeni lat zyskało pokaźne grono sławnych fanek. Nosiły się tak m.in. Mia Farrow, Zoe Kravitz, Michelle Williams, Rihanna i Emma Watson. Obecnie podziwiać możemy w niej na okładce brytyjskiego magazynu "Vogue" Duę Lipę, która zachwyca w krótkiej blond peruce.

Reklama

Eksperci zgodnie przekonują, że fenomen tej ponadczasowej fryzury polega na jej uniwersalności - pasuje niemal każdej kobiecie, bez względu na typ urody czy styl ubierania się. "Pixie cut to kultowa fryzura, której popularność nie słabnie mimo upływu lat. Jest niesamowicie wszechstronna, bo pozostawia spore pole do popisu" - wskazuje na łamach brytyjskiego magazynu "Vogue" znany londyński fryzjer George Northwood, z którego usług korzystają Alexa Chung, Rosie Huntington-Whiteley i Alicia Vikander.

Ekspert podkreśla, że pixie cut należy do najchętniej przez niego polecanych fryzur. "Świetnie wygląda dopełniając zarówno codzienne stroje, jak i formalne, eleganckie stylizacje. Choć najbardziej pasuje do nieco bardziej kanciastych twarzy, istnieje wiele odmian tej fryzury, dlatego wszystko, co musisz zrobić, to znaleźć taką, która w największym stopniu komplementuje twoją urodę. Może to być bardziej asymetryczny pixie z dłuższą grzywką, która jest trochę niechlujna i bardziej rozproszona lub super krótkie, eleganckie cięcie, które wymaga minimalnej stylizacji" - tłumaczy Northwood.

Jak zaznacza Larry King, fryzjer Poppy Delevingne i Courtney Love, pixie cut dodaje twarzy świeżości i dziewczęcego uroku, skutecznie przy tym odejmując lat. Jest to zarazem doskonałe rozwiązanie dla kobiet, które chcą zamanifestować swoją pewność siebie i wyróżnić się z tłumu długowłosych pań. Jeśli więc marzymy o spektakularnej noworocznej metamorfozie, fryzura ta zdaje się być strzałem w dziesiątkę. "Uwielbiam pixie cut. To swoista deklaracja charakteru i wewnętrznej mocy, wyrafinowana fryzura dla kobiet świadomych swojego wizerunku. A najlepsze w niej jest to, że możesz z łatwością dostosować ją do swojego kształtu twarzy i stylu, dzięki czemu wydobędzie twoje najlepsze cechy" - podkreśla ekspert. 

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy