Reklama

Reklama

Kaktus - magiczny składnik w pielęgnacji skóry

Woda kaktusowa zyskuje coraz większą popularność - także w kosmetyce. Dzięki wysokiej zawartości witamin i elektrolitów znakomicie nawilża bowiem skórę, przywracając jej świeżość i promienny blask.

Choć ta kłująca roślina z całą pewnością nie kojarzy się z subtelną pielęgnacją skóry, kaktus jest paradoksalnie dokładnie tym, czego nasza skóra potrzebuje. A konkretnie - woda kaktusowa.

Reklama

Jest ona pozyskiwana z kaktusa o nazwie opuncja, nie bez racji kojarzonego przez większość z nas z aromatycznym dodatkiem do herbat i naparów. Okazuje się, że ma ona i inne zastosowanie. Dzięki olbrzymiej zawartości cennych składników może zadziałać niczym ambrozja dla spragnionej nawodnienia i odżywienia skóry.

"Opuncja to jedyny kaktus, który ma w sobie prawdziwą mieszankę przeciwutleniaczy i witamin. Woda kaktusowa zawiera bardzo wysokie stężenie elektrolitów, które nawadniają skórę, jest także bogatym źródłem przeciwutleniaczy. Chronią one skórę przed uszkodzeniami wywołanymi przez promieniowanie słoneczne, zanieczyszczenia oraz utratę kolagenu" - wyjaśnia dermatolog gwiazd dr Lily Talakoub.

Do codziennej pielęgnacji skóry ów iście magiczny składnik mogą (a nawet powinny) włączyć posiadaczki każdego typu cery. "Skórze suchej i odwodnionej dobrze zrobią elektrolity, które utrzymują wilgoć, zaś skóra ze skłonnością do trądziku wykorzysta właściwości antybakteryjne olejku z kaktusa. Osoby o cerze wrażliwej będą natomiast czerpać korzyści z zawartych w nim witamin i składników odżywczych" - tłumaczy ekspertka.

Warto poszukać kremów i maseczek do twarzy zawierających w sobie wodę kaktusową, która znakomicie nawilży skórę i doda jej blasku. Z uwagi na dużą zawartość elektrolitów oraz niską kaloryczność, woda kaktusowa może być także doskonałym dodatkiem


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje