Reklama

Reklama

Kosmetyczny składnik, który pokochały gwiazdy

O jego niespotykanych właściwościach przekonały się gwiazdy Hollywood, które dziś nie wyobrażają sobie skutecznej pielęgnacji bez wyciągu ze… śluzu ślimaka.

Obecnie niemal każda koreańska firma kosmetyczna ma w swojej ofercie linię produktów z wyciągiem ze śluzu ślimaka. Okazuje się, że ten składnik zyskał nie tylko aprobatę Azjatek, ale również największych gwiazd Hollywood. O jego zbawiennych właściwościach przekonały się m.in.: Ashley Roberts czy Katie Holmes.

Kilkuletnie testy

Reklama

Wszystko zaczęło się w latach 80. ubiegłego wieku od pewnej rodziny hodowców ślimaków w Chile. Zauważyli, że skóra na ich rękach była wyjątkowo miękka i delikatna, a otarcia i rany goiły się zdecydowanie szybciej w porównaniu do innych części ciała. Kilkuletnie, wnikliwe badania potwierdziły, że wyciąg ze śluzu ślimaka posiada niesamowite właściwości leczenia i szybkiej regeneracji ludzkiej skóry. Jak wiadomo, ślimaki bez uszczerbku dla swojego delikatnego ciała poruszają się po ostrych kamieniach czy gałązkach - to wszystko dzięki mucynie zawartej w ich śluzie.

Upiększa i leczy

W wyniku badań dowiedziono, że śluz ślimaka daje widoczne efekty w leczeniu chorób skóry takich jak: trądzik, rozszerzone pory i zaskórniki oraz przebarwienia i blizny, a ponadto zapobiega starzeniu się skóry i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia.

Dowiedz się więcej na temat: Holmes Katie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje