Reklama

Reklama

Sposoby na zmarszczki wokół oczu

„Kiedy się uśmiecham, w kącikach moich oczu pojawiają się coraz wyraźniejsze zmarszczki. Chciałabym je zmniejszyć i zahamować tworzenie się nowych. Są na to sposoby?”. Dominika, 34 lata, Elbląg

Już od 25. roku życia warto stosować krem pod oczy, np. z kolagenem


To znacznie zahamuje tworzenie się zmarszczek. Wokół oczu pojawiają się najszybciej, bo skóra jest tutaj cztery razy cieńsza niż na twarzy.

Reklama

Odpowiedni krem należy wmasować od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka, rano i wieczorem. Jeśli zmarszczki mimiczne są płytkie, sprawdzi się preparat z nawilżającym kolagenem, wzbogacony dodatkowo kofeiną i wyciągiem z czerwonych alg. Natomiast głębsze wypełni najlepiej krem z kwasem hialuronowym i peptydami.

Jako błyskawiczną domową kurację wygładzającą zmarszczki przed wielkim wyjściem polecam maski pod oczy w formie płatków, nasączonych kolagenem lub kwasem hialuronowym.

Np. płatki Thalgo w ciągu 10 minut „wypychają” zmarszczki od wewnątrz. Aby wzmocnić efekt domowej pielęgnacji, warto wybrać się do kosmetyczki.

Nowością jest relaksujący zabieg wygładzający zmarszczki wokół oczu z użyciem tzw. masujących okularów, wykonywany w salonach kosmetycznych w całej Polsce.

I co ważne: kosmetyczka indywidualnie dobiera parametry zabiegu dla każdej z nas.

Doskonały efekt daje wygładzanie „kurzych łapek” mezobotoksem

Zabieg polega na podaniu rozcieńczonej toksyny botulinowej metodą stosowaną podczas mezoterapii, czyli w mikroskopijnych dawkach, w wielu miejscach wokół oczu.

Może go wykonać wyłącznie lekarz. Efektem jest wygładzona skóra, bez ograniczenia mimiki pacjentki (ok. 400 zł). Zabieg wykonany, gdy pojawią się pierwsze zmarszczki, zapobiega ich zagnieceniu się na stałe.

Dzięki mezobotoksowi odzwyczajamy się od intensywnego mrużenia oczu. W profilaktyce „kurzych łapek” ważne jest też tzw. zagęszczanie skóry. Jeśli jest cienka jak pergamin, szybciej traci elastyczność i marszczy się. By ją pogrubić, polecam zabieg laserem frakcyjnym Palomar.

Penetruje on skórę pod oczami na głębokość ok. 1 mm i pobudza produkcję włókien kolagenowych. Skóra staje się odporniejsza na zmarszczki, (ok. 500 zł).

W gabinecie medycyny estetycznej można też pogrubić skórę pod oczami metodą mikronakłuwania tzw. Dermapenem (ok. 490 zł). Liczbę zabiegów dobiera lekarz.

Dzięki mikronakłuciom i wprowadzeniu składników aktywnych, np. krzemionce, tkanka staje się mniej podatna na zmarszczki.

Rozświetlając kącik oka, odwrócisz uwagę od zmarszczek mimicznych

Zgodnie z nowym trendem, unikamy pełnego rozświetlania miejsca pod oczami za pomocą korektora rozświetlającego. Może to dać odwrotny od zamierzonego efekt zmęczonego, podkrążonego oka (tzw. efekt pandy). Rozświetlamy natomiast wewnętrzny kącik oka korektorem kryjącym.

Ten trik stosują wizażystki gwiazd. Tylko uwaga: wybierają kosmetyk w odcieniu naszej skóry. Wtedy twarz będzie wyglądać naturalnie. Korektorem pokrywamy miejsca pomiędzy łukiem brwi a nosem. Nakładamy pędzelkiem i wklepujemy (nie rozcieramy palcami!). Potem pędzlem z odrobiną korektora robimy punkty pod okiem i znów wklepujemy.

Na koniec tuszujemy rzęsy, podkreślamy kontur oka kredką i muskamy skórę pudrem. I jeszcze jedna nowość: odwracamy kolejność całego makijażu. Oczy malujemy najpierw.

Później nakładamy podkład. Dzięki temu łatwiej zrobić poprawki, np. można usunąć rozmazany tusz, bez zmywania z twarzy podkładu. Gdy zmarszczki są głębokie, warto przed fluidem nałożyć tzw. bazę.

Dowiedz się więcej na temat: sposoby | zmarszczki | zabiegi | Thalgo | oczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje