Reklama

Reklama

​Wyjaśniamy, jak prawidłowo używać różu. Kosmetyku, który odmładza, jak żaden inny

Poprawia wygląd naszej cery i sprawia, że nabiera ona blasku i witalności. Opanowanie sztuki nakładania różu jest zatem koniecznością.

Wylansowany przez Kardashianki konturing dawno odszedł do lamusa. W glorii chwały powrócił róż. Mniej skomplikowany w aplikacji, bardziej w kwestii znalezienie właściwego odcienia. Jaśniejszą karnację warto zarumienić odcieniami chłodnego koralu, delikatnego różu, nieco ciemniejszą karnację warto podkreślić odcieniami różu z delikatnym brzoskwiniowym akcentem lub różem o głębokim, mocno nasyconym kolorze.

Reklama

- Klienci zawsze będą prosić o produkty, które pomogą im sprawić, że będą wyglądać zdrowiej, czuć się świeżo, wyglądać lepiej. Jednak często boją się używać różu, podczas gdy w rzeczywistości jest to jedyny produkt, który natychmiast poprawi wygląd twarzy. Wybór odpowiedniego różu jest, jak wybór idealnej szminki. Zacznij od przyjrzenia się tonom, które pojawiają się naturalnie na naszej twarzy - doradza ekspert w dziedzinie makijażu Mary-Ann Keenan.

Wizażystka Mata Marielle opowiada o tym, jak używa różu, aby ożywić skórę: 

- Ciepły pomarańczowy rumieniec zawsze załatwia sprawę. Zamiast konturować, używam różu na zewnętrznych partiach twarzy. Daje to bardziej naturalny, promienny wygląd - wyjaśnia.

Zastąpienie różu bronzerem zapewnia dodatkowy blask, delikatny brzoskwiniowy odcień akcentujący linię wzdłuż włosów, żuchwy i kości policzkowych zapewnia lekkie, niemal eteryczne wykończenie. Wizażystka Celia Burton sugeruje produkty o kremowej konsystencji.

- Najbardziej lubię pracować z kremowymi teksturami, ponieważ dodają koloru w delikatny, rozproszony sposób, a ty masz nad nim większą kontrolę - mówi Burton.

Makijażystka Anna Galińska zachęca Polki do odważniejszego korzystania z różu, który ponownie wraca do łask. Odstawiamy ciężkie bronzery, mocne konturowanie na rzecz naturalnego rumieńca.

- Kilka sezonów temu róż wydawał się kosmetykiem, z którym można przesadzić i nieumiejętnie go nałożyć. Teraz mamy dostęp do fantastycznych produktów, które możemy dozować i sami decydować o tym, jakie natężenie koloru chcemy uzyskać. Nie należy się go bać, bo przecież rumieniec to coś, co naturalnie powstaje na naszej twarzy. Róż dodaje nam młodzieńczości. Jeszcze jedna ważna rzecz, różem cudownie podkreślimy tęczówkę oka - nie musimy używać pomadek, nakładać cieni. Niewielka ilość różu przepięknie podkreśli oko - wyjaśnia.

***

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje