Gdy ziemia usuwa się spod nóg

Omdlenie może sygnalizować poważne problemy. Kiedy powinnaś się naprawdę zaniepokoić?

Połowa z nas zemdlała przynajmniej raz w życiu. Nietrudno o to w dusznym pomieszczeniu albo zatłoczonym autobusie w parny dzień. Przytomność możemy stracić także po dużym wysiłku fizycznym, na widok krwi lub z powodu jej utraty. Zdarzają się to również z głodu, bólu, przemęczenia, wywołane przez silne emocje czy osłabienie po infekcji. Doświadczają ich zarówno ludzie młodzi, np. w okresie dojrzewania, dorośli oraz seniorzy. Omdlenia występują też przy silnych migrenach.

Reklama

Bezpośrednią przyczyną jest krótkotrwałe zmniejszenie dopływu tlenu do mózgu. Ma miejsce, gdy dociera do niego za mało krwi. Przyczyną takiego przejściowego niedokrwienia może być np. spadek ciśnienia tętniczego. To tzw. omdlenie ortostatyczne, czyli po nagłej pionizacji, gdy gwałtownie wstaniemy rano z łóżka lub szybko podniesiemy się z klęczek. Do spadku ciśnienia może też dojść przy odwodnieniu organizmu oraz przyjmowaniu leków na nadciśnienie lub środków moczopędnych. Wtedy zmniejsza się objętość krążącej krwi i spada ilość tlenu docierającego do mózgu. Omdlenia mogą jednak mieć poważne przyczyny. Należą do nich np. zakłócenia pracy serca spowodowane jego niewydolnością, chorobami zastawek, a także zator płucny lub udar mózgu. Utrata przytomności zdarza się też cukrzykom, gdy dojdzie u nich do hipoglikemii. Zwiastuny omdlenia mogą być bardzo subtelne. Robi się nam słabo i czujemy niepokój. Twarz blednie, a źrenice rozszerzają się. Oblewa nas zimny pot, możemy też słabiej słyszeć. Tętno zwalnia. Pojawiają się mroczki przed oczami. Mogą im także towarzyszyć zawroty głowy oraz wrażenie "miękkich nóg". Mięśnie wiotczeją, co może grozić upadkiem. 

Gdy doświadczasz pierwszych objawów, przygotuj się. Ważne jest, żeby zapobiec urazom, które zdarzają się mdlejącym osobom. Aż pięć proc. z nich podczas upadku doznaje silnego urazu głowy, a co trzecie omdlenie powoduje drobniejsze kontuzje. Właściwe postępowanie zależy od miejsca i okoliczności, w których zrobiło Ci się słabo. Jeśli to możliwe, natychmiast się połóż w pozycji bocznej bezpiecznej. Podłóż sobie coś pod nogi lub ułóż je tak, by znajdowały się one wyżej niż głowa. Jeżeli nie możesz się położyć, siedząc lub stojąc skrzyżuj nogi. Im wyżej to zrobisz, tym lepiej -  optymalnie będzie na wysokości ud. Jednocześnie pochyl się, opuszczając głowę jak najniżej. Możesz powoli przyklęknąć na jednym kolanie i pochylić się, jakbyś zawiązywała sznurowadło. Po chwili nie wstając, zmień kolano i schyl się do drugiej stopy. Nie podnoś się, dopóki nie poczujesz się lepiej. Inny zalecany sposób to uruchomienie pompy mięśniowej, która poprawia krążenie. W tym celu oprzyj się o coś rękami. Wspinaj się na palce i opuszczaj na całe stopy. Napinaj i rozluźniaj mięśnie nóg i pośladków.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje