Reklama

Reklama

Jak kupować świeże mięso?

Sprytny trik handlowców sprawia, że mięso w sklepowych lodówkach prezentuje się wyjątkowo apetycznie i świeżo - efekt ten uzyskuje się dzięki odpowiedniemu oświetleniu. Często stosowane są też inne zabiegi mające oszukać czujność konsumenta. Jak nie dać się nabrać?

Mięso, które nie jest już pierwszej świeżości, można dość łatwo rozpoznać, nawet nie mając wielkiej wprawy. Trzeba tylko wiedzieć, na co zwracać uwagę podczas zakupów:

Kolor - powinien być możliwie jednolity, jeśli porcja mięsa mieni się różnymi kolorami nie oznacza, że trafiłeś na produkt idealny, przeciwnie, to pierwszy sygnał alarmowy. Gdy poleży ona dłużej, stanie się zielonkawa, niezdatna do spożycia. Podejrzane jest też mięso szarawe - najpewniej też już leży długo i to nienaturalnie jasne, rozbielone - prawdopodobnie odświeżano je poprzez płukanie w soli.

Konsystencja - mięso powinno być sprężyste, elastyczne. Dotknięte palcem (przez folię, nigdy gołą ręką!) ma szybko się wyrównać i wrócić do pierwotnego kształtu. 

Zapach - ten słodkawy to czytelny znak, że nie jest już dobrze. Świeże mięso bez dodatków nie powinno tak pachnieć. Wonie kwaśne, ostre, stęchłe oczywiście też dyskwalifikują produkt. 

Tłuszcz i sok - jeśli stają się maziste, gęste, mętne, ewidentnie lepkie - powstrzymaj się przed zakupem. Nadmiar wyciekających soków nie jest zjawiskiem prawidłowym.

Wielkość - ewidentnie poprzerastane mięsne kawałki to również nic dobrego. Wcale nie wypatrzyłeś dorodnej sztuki! Takie mięso najprawdopodobniej pochodziło od zwierząt starych i będzie twarde, łykowate.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje