Reklama

Reklama

Sprytne gadżety dla małych niejadków i nie tylko…

Kolorowe gadżety do jedzenia uatrakcyjniają posiłki i zachęcają dzieci do pałaszowania. Jeśli jesteś rodzicem malca, który szybciej nauczy się alfabetu niż zje śniadanie – wypróbuj nasze podpowiedzi.

Brak apetytu u dziecka potrafi być zmorą, doprowadzająca opiekunów do białej gorączki i wielu zmartwień. Nakarmienie niejadka to prawdziwe wyzwanie, a znalezienie kolejnych potraw, które maluch będzie łaskawie tolerować, stanowi często misję całej rodziny. Zaangażowane są babcie, ciocie i znajomi, a pani w przedszkolu jedynie raportuje, że z talerza kolejny raz właściwie nic nie zniknęło. Sposoby na niejadka są różne, od tych prostych po dość kontrowersyjne.

Reklama

Czasami, aby pobudzić apetyt, wystarczy zmienić formę serwowania posiłków. Bardzo często dzieci buntują się przed jedzeniem nie dlatego, że im nie smakuje, ale z powodu wyglądu czy konsystencji potrawy. Na szczęście producentom akcesoriów dla maluchów nie brakuje wyobraźni, a oferowane przez nich przedmioty przypominają raczej zabawki niż zastawę stołową. Kolory, obrazki i ciekawe kształty mogą odwrócić uwagę malucha i sprawić, że ze smakiem spałaszuje znienawidzone jabłuszko albo szpinak.

Zastawa obiadowa małego niejadka, czyli jak przekonać dziecko do jedzenia

Starszaki, które zwykle nie mają apetytu, warto zaangażować w wybór naczynek, z jakich potem będą jeść posiłki. A asortyment na rynku jest naprawdę duży.

Jeśli chcesz kupić cały komplet za jednym zamachem – fajną propozycją może być zestaw jedzeniowy z rekinem(1), małpką, biedronką, pieskiem lub innym zwierzakiem. W wkład zestawu wchodzi talerzyk i miseczka z tym samym wzorkiem. Naczynia możesz kupić razem lub skompletować je według uznania. Talerzyk posiada praktyczne przegródki, dzięki czemu poszczególne elementy nie wymieszają się z sobą, co jak wiadomo jest bardzo częstym powodem wielu niedojedzonych obiadów. Materiał z jakiego wykonana jest zastawa Skip Hop to nietoksyczna melamina, któż z powodzeniem można myć w zmywarce. Do naczyń można dokupić pasujące sztućce.

Mniejszym niejadkom spodobać się może talerzyk (2), z przegródkami, które przypominają uśmiechniętą buzię. Wraz z otaczającą go matą tworzą całość, która mocno przywiera do stołu, wykluczając możliwość wywrócenia zawartości. Ponadto mata idealnie zabezpiecza stół przed pierwszymi próbami samodzielnego jedzenia. Silikon, z którego wykonany został talerzyk, jest praktycznie niezniszczalny i nawet po wielu użyciach będzie wciąż wyglądał jak nowy. Odpowiednio zabezpieczona, nietoksyczna powierzchnia ma właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne, i wystarczyć czyścić ją samą ciepłą wodą. Co ważne, w takim talerzyku możesz podgrzewać posiłki w mikrofali lub piekarniku, a specjalnie dołączone opakowanie sprawi że naczynie łatwo przetransportujesz do znajomych lub do restauracji.

- Takie produkty to jedynie wycinek bogatej oferty wielu sklepów, dlatego jeśli szukasz akcesoriów, które zachęcą małe dziecko do jedzenia, ułatwią mu pierwszy próby samodzielnego korzystania z łyżki i sprawią że woda „stanie się smaczniejsza” – komentuje Izabela Sowa z Bobomio.pl.

„Co masz w kubeczku, mój drogi?”, czyli o naczyniach do picia

Nawet jeśli maluchy nie mają większego problemu z jedzeniem, to często zdarza się, że niezbyt chętnie reagują na podawane im zdrowe napoje. Jeśli i Twój maluch unika płynnych witamin i nie przepada za chwilami, gdy podajesz mu owocowe przeciery albo zwykłą wodę, wlej napój do kolorowego naczynia, a efekt będzie zdumiewający!

Bardzo atrakcyjnym naczyniem dla dzieci (i nie tylko) są krzywe kubki (4). Ich nietypowy kształt powstał właśnie z myślą o najmłodszych. Krzywy kubek sprawia, że w trakcie picia nie trzeba zbyt mocno odchylać główki. W tym kubeczku płyny można podawać już trzymiesięcznym niemowlętom, dzięki czemu szybciej oduczą się korzystania z butelki (jeśli w ogóle tego próbowały). Starszaki na pewno będą chciały rozwiązać zagadkę: dlaczego kubek jest krzywy, a nic się z niego nie wylewa albo czemu się z niego pije inaczej niż z normalnego kubeczka. Gwarantujemy, że sok zniknie w mgnieniu oka.

Dla małych rozrabiaków, które lubią rozlewać otrzymane napoje, świetnie sprawdzi się kubek-niekapek (5). Jest wygodny do trzymania i przypomina bardziej bidon niż typową szklankę. Twardy ustnik wytrzyma próbę dziecięcych zębów, a zaworek uchroni przed rozlaniem zawartości.

Prawdziwym hitem dla małych i dużych jest Babypote (6). To bardzo wygodny podajnik do wszelkich owocowych przecierów. Wystarczy utrzeć owoce, przełożyć je do pojemniczka i gotowe! Mały niejadek, któremu kolor i konsystencja utartego jabłka zawsze stawały na drodze do smacznej przegryzki, w końcu będzie mógł skupić się na smaku, wyciskając owoce z kolorowego pojemnika wprost do buzi. Podajnik z niedokończonym posiłkiem można wygodnie zakręcić, by nic nie wydostało się na zewnątrz.

Fajne akcesoria na spacery i wyjazdy – czyli jemy poza domem

Karmienie dzieci poza domem to temat rzeka – naciąganie rodziców na słodycze w sklepie, frytki w mijanym fast-foodzie albo kolejne lody to norma. Warto więc przygotować się wcześniej i zadbać o zabranie ze sobą zdrowych przekąsek, zwłaszcza jeśli nasze dziecko cierpi na jakąś nietolerancję pokarmową. Podane w apetyczny sposób kanapeczki lub owoce napełnią dziecięce brzuchy i zadbają o to, by nasz portfel nie schudł za mocno od nieplanowanych wydatków.

W przypadku spacerów i jazdy samochodem fantastyczną sprawą jest kubek-niewysypek (7). W jego wnętrzu chrupki i ciasteczka się nie pokruszą, a malec w trakcie jedzenia nie wysypie ich na zewnątrz. Za tą wygodę odpowiada obrotowa pokrywa, która po przechyleniu zatrzyma zawartość w środku. Pojemnik składa się z dwóch części, które wystarczy rozkręcić, by porządnie je umyć. Jak przekonać dziecko do jedzenia z pomocą niewysypka? Wystarczy smakowicie zagrzechotać zawartością i dać mu kubeczek do rączki.

Do pałaszowania gotowych dań, jak zupa, makaron z sosem lub sałatka owocowa świetnie sprawdzi się z kolei termos (8). Wesoły design, nawiązujący do zwierzątek pojawiających się na wspomniane już wyżej zastawie stołowej, sprawi, że każdy malec pokocha danie z takiego pojemniczka. Do termosu doczepiona jest praktyczna widelczyko-łyżka. Termos utrzymuje temperaturę dania przez parę godzin, dlatego przydatny będzie nawet podczas dłuższych wyjazdów. To naczynie jest częścią serii Skip Hop Zoo dlatego można dokupić do niego także pojemnik na lunch (9), plecak, normalne sztućce oraz miski i talerze z przegródkami.

Jak zachęcić dziecko do jedzenia? Każdy rodzić ma swoje sposoby, ale pamiętajmy: atrakcyjna forma to podstawa sukcesu.


materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: jedzenie dla dzieci

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje