Reklama

Reklama

Suplementy diety - marna alternatywa dla zdrowego jadłospisu

Wielu z nas regularnie sięga po rozmaite suplementy diety w nadziei, że uzupełnią one braki witamin i mikroelementów w codziennej diecie. Jak pokazują nowe badania naukowe, jest to pogląd tyleż złudny, co wręcz szkodliwy...

Zbilansowana dieta zawierająca wszystkie potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu składniki odżywcze to fundament zdrowego stylu życia. Niezwykle istotną częścią odpowiednio skomponowanego jadłospisu są zaś owoce i warzywa. Według rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia oraz Instytutu Żywności i Żywienia, powinniśmy spożywać każdego dnia co najmniej 400 g roślin, które dzielić możemy na dowolną liczbę porcji.

Reklama

Dla jednych to naturalna strategia żywieniowa, innym uwzględnianie w posiłkach takiej ilości warzyw i owoców przysparza sporo problemów. Wówczas do gry wkraczają suplementy diety, które w opinii wielu osób stanowią łatwo dostępną i szybką alternatywę dla bardziej zróżnicowanego, zbilansowanego menu. Nowe badania opublikowane w "Annals of Internal Medicine" sugerują tymczasem, że witaminy przyjmowane w formie tabletek czy kapsułek mogą nie być skuteczną metodą na dostarczenie niezbędnych składników odżywczych.

Uczeni ustalili bowiem, że zawarte w suplementach diety składniki nie wpływają na zdrowie tak pozytywnie, jak te obecne w żywności. Bo o ile regularne spożywanie zdrowych posiłków wiąże się z dłuższym życiem i pozostawaniem w lepszym zdrowiu, o tyle witaminy zawarte w suplementach nie wpływają na uniknięcie ryzyka przedwczesnej śmierci - wyjaśnia cytowany przez magazyn "Time" współautor badania Fang Fang Zhang, profesor epidemiologii w Tufts University Friedman School of Nutrition Science and Policy.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje