Reklama

Reklama

Słowik. Skazany na bycie gangsterem, Janusz Szostak

„Gangster z duszą artysty, a do tego gorliwy katolik” pisze Janusz Szostak o Słowiku - bossie mafii pruszkowskiej. I dodaje: „W odróżnieniu od Jarosława S. ps. Masa zawsze unikał rozgłosu, choć lubił pojawiać się w otoczeniu sławnych ludzi.”.

Ten jeden z największych mafiozów "Pruszkowa", który przez kilkadziesiąt lat unikał mediów niczym diabeł święconej wody, zdecydował się jednak na współpracę z Januszem Szostakiem. Efektem rozmów dziennikarza śledczego z gangsterem jest książka "Słowik. Skazany na bycie gangsterem", rzucająca nowe światło na wiele niewyjaśnionych przestępstw i zbrodni popełnionych w Polsce w ostatnim dwudziestoleciu. O tym jak ważna to publikacja wskazuje fakt, że wielu usiłowało zapobiec jej wydaniu.

Symbolicznym początkiem gangsterskiej kariery bohatera książki jest moment, kiedy odbywając karę pod koniec lat 70. za kradzież i rozbicie Fiata 126p., napisał na ścianie celi: "Tu umarł Andrzej, narodził się Słowik". Początkowo Słowik działał w województwie szczecińskim, specjalizując się we włamaniach i kradzieżach samochodów. Uciekając z ciężkiego więzienia w Czarnem, zyskał szacunek w półświatku. W połowie lat 80. przeniósł się do Warszawy, by wkrótce potem współtworzyć jedną z największych i najbardziej znanych grup przestępczych - mafię pruszkowską.

Wielokrotnie aresztowany, wychodził na wolność z powodu rzekomo złego stanu zdrowia. Uwagę opinii publicznej Słowik skupiał kilkakrotnie: w 1993 r., kiedy to prezydent Lech Wałęsa podpisał wobec niego akt łaski, kilka lat później w związku zabójstwem byłego Komendanta Głównego Policji Marka Papały, wreszcie w 2001 r., wydając książkę "Skarżyłem się grobowi", poświęconą działalności w grupie pruszkowskiej. Wówczas też poszukiwany międzynarodowym
listem gończym gangster literat został zatrzymany w Hiszpanii, by dwa lata później drogą ekstradycji trafić przed oblicze prokuratury w Polsce. W 2013 r. opuścił zakład karny, ale aresztowano go w 2017 r. pod zarzutem wyłudzania pieniędzy z podatku VAT, a także za wymuszenia, rozboje i napady, choć twierdził, że padł ofiarą spisku świadków koronnych, w tym Jarosława S. ps. Masa.

Janusz Szostak, relacjonując przestępcze, pełne iście filmowych zwrotów życie Słowika, odwołuje się do rozmów z gangsterem i innymi przedstawicielami mafijnego świata, ale korzysta też z publikacji "Skarżyłem się grobowi" oraz wyników własnego śledztwa dziennikarskiego. Na łamach książki pojawiają się nazwiska z pierwszych stron gazet, jak bokser Andrzej Gołota, jasnowidz Krzysztof Jackowski, czy Kazimierz Orzechowski, ksiądz i aktor znany z telenoweli "Złotopolscy", który udzielał Słowikowi ślubu podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej. 

Premiera: 29 stycznia 2020 roku. 

Reklama

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje