Reklama

Reklama

Co zrobi twój pupil, kiedy umrzesz?

Pytanie, czy lepiej mieć psa czy kota, do tej pory pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Kiedy jedni nie wyobrażają sobie życia bez szczekającego towarzysza, który plącze się pod nogami od rana do nocy, inni zdecydowanie wolą futrzaka, okazującego przywiązanie tylko wtedy, kiedy on sam ma na to ochotę.

Pomysłowi właściciele kotów i psów postanowili sprawdzić, jak się zachowa ich ulubieniec, gdy umrą, a właściwie odegrają na jego oczach scenę swojej śmierci. Wyniki eksperymentu są zabawne i zaskakujące.

Sierściuchy

Właściciel kota Sparty nakręcił krótki 1.5 minutowy filmik, który doczekał się 24 mln wyświetleń. Mężczyzna pada na ziemię, żeby sprawdzić, co na to jego zwierzak. Kot był poruszony i wydawał żałosne dźwięki sygnalizujące zaniepokojenie. Kiedy sam przewrócił się na plecy, internauci zaczęli się prześcigać w domysłach, co właściwie znaczyło jego zachowanie. Jedni uważają, że zwierzak postanowił  umrzeć wraz z właścicielem, bez którego życie nie ma już sensu. Inni piszą, że kot szybko się zorientował, iż jego człowiek udaje i postanowił poczekać, aż się opamięta myśląc "Ludzie są dziwni. Marny z niego aktor, pokażę mu jak się to robi". Najbardziej złośliwi komentują, że kuweciarz wyraźnie cieszy się, bo w końcu przejmie dom na własność.

Reklama

Claire ma 10 kotów i prowadzi vloga o ciekawej nazwie "Kittisaurus". Po jej sfingowanym upadku koteczki zaczęły się schodzić, by sprawdzić, co się stało. "Białasek" wyraźnie próbował ją obudzić, "Pręgowany" zaczął lizać ją po włosach, a "Szarak" po dłoni. "Rudzielec" postawił na szybkie sprzątanko domu, po czym zdecydował, że nadszedł czas na rytualne umycie się i ochoczo zabrał się do czyszczenia futra. Na koniec usiadł na opiekunce, żeby mu przypadkiem nie zginęła. W międzyczasie "Kawowy" zdemolował choinkę, co szybko i  skutecznie przywróciło kocią mamę do żywych.

Szczekacze

Właściciel Sparty postanowił przetestować, jakie miejsce zajmuje w sercu swojego drugiego czworonożnego przyjaciela. Kiedy pies zauważa, że pan leży bez ruchu na ziemi, próbuje go obudzić, zdejmując mu czapkę i liżąc go po twarzy. Po czasie jednak odchodzi na swoje legowisko. Czyżby podobnie jak kot zrozumiał, że to tylko taka gra i można w spokoju poczekać na dalszy bieg wypadków?

Rocky to szczeniak owczarka niemieckiego. Jest mały, energiczny i zabawny.  Widząc swojego pana leżącego bez ruchu na ziemi począł skuczeć i lizać go po twarzy. Po chwili, pobiegł po innego pomieszczenia, by sprowadzić pomoc. W tym momencie mężczyzna nie potrafił dłużej udawać i zawołał ulubieńca, by mu pokazać, że już nie musi się martwić, bo wszystko jest w porządku.

Kto zwyciężył w rankingu na najlepszego zwierzaka?

Kiedy mama pięcioletniej suczki Lucy wpadła  do basenu, ta szczeka i nie odchodzi jej na krok. Kocur Steven, rosyjski niebieski, widząc śmierć swojego taty okazuje jedynie zdziwienie. Kelsey testuje pieska Chewy. Maluch przynosi jej ulubiona zabawkę, żeby się z nim bawić. Irish, tata Touluse, którego ulubionym zajęciem jest spanie, przejawia niewielkie zainteresowanie, w porywach z  lekkim zaniepokojeniem. Ade pada na ziemię, a jedenastoletni  Max, wzywa pomocy szczekaniem. Krissy ma sześcioletnią kotkę Kesię, która lubi grillowane kurczaka i zaczepianie ptaków. Jej nagła śmierć nie robi na ulubienicy żadnego wrażenia. Matt jest tatą niespełna rocznego koteczka Myszki, który zaniepokojony o życie właściciela liże go po rekach. Tracy ma dwa koty, 6-letniego Jenji i wszędobylskiego Mochi. Pupile wystawione na próbę, bardzo się sprawdzają, bo zgodnie pilnują mamy, co jak na myszołapa jest wyrazem wielkiej miłości.  

Jak to było do przewidzenia, starcie wygrały psy, 18-16. Wykazały się dużo większym zaangażowaniem w ratowaniu właściciela. Koty, jak to koty, zachowały zimną krew lub szybko znudziły się i zajęły tym, co w życiu kota najważniejsze czyli pielęgnacją futra i pogrążaniem się w rozmyślaniach, na bliżej nieznane tematy. Jak potwierdzają specjaliści i rodziny, które mają więcej zwierząt, opieka nad nimi jest wyzwaniem, ale korzyści są  nie do przecenienia. Pies potrafi podzielić się swoją pozytywną energią każdego dnia, a kot nauczyć swojego człowieka dystansu do życia i stawiania siebie na pierwszym miejscu.

RIP Sparta

Czasem życie pisze nieprzewidywalne scenariusze. W czerwcu 2020 roku Sparta odszedł za Tęczowy Most. Zrozpaczony właściciel wrzucił pożegnalny filmik, zachęcając właścicieli kotów, by doceniali każdą chwilę spędzoną z ulubionym zwierzakiem. Na kanale "Zgnuśny kot", który miał 1.5 miliona subskrybentów, przez 12 lat dokumentował życie swojego pupila. Najbardziej wierni fani z żalem wspominali, że Sparta był dla nich jak przyjaciel przez połowę ich życia. Kocur-celebryta, mieszanka bengala, miał 13 lat i zmarła na udar. Bardzo cierpiał i właściciel zdecydował, żeby go uśpić. Vloger postanowił zamknąć kanał, skoro główny aktor odszedł.

* * *

Zobacz więcej:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje