Reklama

Reklama

Czas zrezygnować z auta? Ceny parkowania w tych miastach zwalają z nóg!

Opłaty za postój w płatnych strefach parkowania rosną w zastraszającym tempie. W których polskich miastach zapłacimy najwięcej za luksus zaparkowania samochodu na kilka godzin? Jakie grożą nam kary, jeśli nie opłacimy postoju? Okazuje się, że w tym rankingu przoduje jeden parking.

Od 2020 roku zarówno ceny biletów parkingowych, jak i wysokość opłat za ich brak, w wielu miastach Polski poszybowały w górę. Bezpłatne parkowanie w weekendy, uznawane dotąd za standard, zaczyna odchodzić do lamusa. Gdzie zapłacimy najwięcej za parkowanie?

Pułapka na turystów - najdroższy parking w Polsce?

Samorządy podnoszą odczuwalnie ceny za parkowanie w płatnych strefach, ale są zobligowane do przestrzegania przepisów regulujących ich maksymalną wysokość. Nie jest więc niespodzianką, że niechlubne miano "pułapki na turystów" i najdroższego parkingu w Polsce zdobył parking należący do osoby prywatnej. Mowa o parkingu w Malborku przy ul. Sierakowskich, który cieszy się ogromnym powodzeniem, gdyż daje możliwość zaparkowania najbliżej zabytkowego zamku - głównej atrakcji turystycznej miasta, odwiedzanej rocznie przez blisko milion turystów z całego świata.

Reklama

Wiele osób jest zbulwersowana horrendalnie wysokimi opłatami za postój na tym parkingu. Średnia cena za godzinę postoju oscyluje w okolicach 14 złotych! A przecież samo zwiedzanie zamku to co najmniej kilka godzin. 

"(...) Proszę, uważajcie na parking pod zamkiem. Za 4 godziny postoju (niepełne) przyszło zapłacić 55 zł" - ostrzega jeden z internautów. Wielu turystów opuszcza przez to malowniczy Malbork z niesmakiem i rozczarowaniem. Ponieważ teren parkingowy znajduje się w rękach prywatnych, władze miasta - choćby i chciały coś zrobić - mają związane ręce.

"Skoro to prywatny podmiot, to podobnie jak w kawiarni ktoś może poskarżyć się, że zapłacił za kawę tyle i tyle. My nie mamy na to wpływu" - tłumaczył na portalu Naszemiasto.pl burmistrz Malborka, Marek Charzewski.

Ceny w miastach szybują w górę

We wrześniu 2019 roku weszły w życie przepisy, które pozwalają władzom miast powyżej 100 tys. mieszkańców tworzyć droższe śródmiejskie strefy płatnego parkowania. Właśnie w takich strefach opłaty mogą być nawet kilkukrotnie wyższe niż w innych dzielnicach, mogą także obowiązywać w dni wolne od pracy. Takiego rodzaju niedogodności spotkamy w strefie Śródmiejskiej Gdańska i Gdyni (w soboty i niedziele), w Poznaniu w strefie Centrum i Jeżyce (w soboty) i w Krakowie (w soboty). Wiele miast podniosło opłaty zaraz po wejściu w życie tych przepisów, a kolejne zapowiadają, że niedługo to zrobią.

Nowe przepisy pozwalają na wprowadzenie opłat za parkowanie na poziomie nawet powyżej 10 złotych za godzinę! Póki co w niektórych miastach godzina postoju może nas kosztować nawet 7,90 złotych. Oczywiście równocześnie rosną także opłaty dodatkowe za nieopłacony postój. Na przykład w Kołobrzegu od kwietnia zeszłego roku taka opłata wynosi aż 250 złotych! Od 7 września 2020 roku opłata dodatkowa za brak biletu parkingowego Warszawie wzrosła pięciokrotnie z 50 zł do 250 złotych!

Jeśli planujemy weekendowy wypad w Polskę własnym środkiem transportu - a ta forma spędzania wolnego czasu cieszy się coraz większym powodzeniem - lepiej zawczasu sprawdźmy, ile będziemy musieli zapłacić za parkowanie i zabezpieczmy odpowiedni "budżet postojowy". Przypominamy, że w Gdyni, Gdańsku, Krakowie i Poznaniu są one pobierane także w weekendy. Kary za brak opłaty są bardzo wysokie! 

Najdroższe parkowanie w Polsce

Poznań

Opłaty w tym mieście są najwyższe w Polsce. W niektórych miejscach już pierwsza godzina postoju może kosztować 7 złotych! Jeśli chcemy pozostawić samochód na dłużej, cena może wzrosnąć prawie o złotówkę. Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania Centrum i Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania Jeżyce są płatne również w soboty. Za parkowanie w pozostałych strefach płacimy od poniedziałku do piątku. Kara za brak opłaty wynosi 200 złotych. 

Gdynia

W strefie Śródmiejskiej opłaty za parkowanie obowiązują okrągły tydzień od 8:00 rano do 20:00. W obszarze stref płatnego parkowania: Wzgórze Świętego Maksymiliana (Strefa A), Działki Leśne (Strefa B) i Orłowo (Strefa C) w soboty i niedziele możemy zaparkować za darmo. Za postój w pozostałych dniach tygodnia płacimy od 8:00 do 20:00. Za brak biletu parkingowego grozi nam kara 200 złotych. Ceny zależnie od strefy i liczby godzin na parkingu wynoszą od 3,90 złotych do 7,90 złotych.

Gdańsk

W lipcu i sierpniu dzielnice Aniołki, Oliwa i Przymorze obejmują płatne strefy w pracujące dni tygodnia - z wyłączaniem świąt. Opłaty obowiązują od 9:00 do 15:00. Podobnie w dzielnicach Młode Miasto, Wrzeszcz Politechnika, Wrzeszcz Górny, Jelitkowo - z tą różnicą, że płacimy do godziny 17:00. Codzienny pobór opłat od 9:00 do 20:00 odbywa się na Starym Mieście, Głównym Mieście i w Długich Ogrodach. Ceny biletów są bardzo zbliżone do tych w Gdyni.

Warszawa 

Za postój w stolicy Polski zapłacimy od 3 złotych za pierwszą godzinę, do 4,20 złotych za trzecią i kolejne. W Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego w Warszawie takie opłaty pobierane są od poniedziałku do piątku, z wyjątkiem 2 maja, 24 i 31 grudnia, w godzinach 8:00-18:00. Brak wykupionego postoju może nas boleśnie uderzyć po kieszeni - wynosi aż 250 złotych!

Kołobrzeg 

Władze Kołobrzegu wyceniają postój w swoim mieście na warszawskim poziomie. Tu także kara za brak biletu postojowego jest najwyższa w Polsce - 250 złotych. Opłaty za postój pobierane są w dni robocze od 9:00 do 21:00 (od 1.05. do 30.09.) i od 9:00 do 18:00 (1.10. do 30.04.). Za pierwszą godzinę zapłacimy od 2,50 zł do 3,90 zł. Ponad trzygodzinny postój będzie kosztował nawet 5,50 zł za godzinę.

***   

Zobacz również:

Bieszczady na weekend

Tak wygląda "polski Dubaj"

Potrzebujesz auta hybrydowego do miasta? Poznaj jego zalety!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje