Reklama

Reklama

Czy wszyscy pochodzimy z Marsa?

Życie poradzi sobie w każdej sytuacji i w każdych warunkach. Historia dowodzi, że cokolwiek się nie wydarzy, przetrwamy. Juan Luis Arsuaga w książce "Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat" zabiera nas w porywającą podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego człowiek pojawił się na Ziemi? Przeczytaj fragment książki.

Czy życie mogło dotrzeć na Ziemię z Kosmosu? Może z Marsa, na powierzchni meteorytów pochodzących z Czerwonej Planety? Może jesteśmy Marsjanami? Wygląda na to, że 4 miliardy lat temu na Marsie był ocean i wtedy mogło powstać tam życie.

Reklama

W rzeczywistości 4 miliardy lat temu Mars był planetą o wiele bardziej sprzyjającą życiu niż Ziemia, ponieważ dzięki znacznie mniejszej masie i grawitacji przyciągał mniej dużych meteorytów. Ziemia natomiast była bezlitośnie bombardowana kometami i asteroidami, a niektóre z tych ciał miały rozmiary wystarczające, żeby - na skutek ciepła uwolnionego pod wpływem uderzenia - spowodować wyparowanie całej wody z planety, co położyłoby kres życiu, które mogło wówczas istnieć.

W pewnej chwili wielki meteoryt mógł uderzyć w Marsa, wysyłając w przestrzeń marsjańskie skały, które mogły dotrzeć do Ziemi, przenosząc na swojej powierzchni bakterie, te zaś mogły - kolejny warunek - przeżyć podróż (jak wiadomo, bakterie są niewiarygodnie odporne, ale ta podróż kosmiczna stanowiłaby dla nich poważne wyzwanie).

Życie na Ziemi pojawiło się najwcześniej 4 miliardy a najpóźniej 3,5 miliarda lat temu, zatem hipoteza o kosmicznym pochodzeniu życia w tym przedziale czasowym nie jest bezzasadna. Należałoby przeanalizować skały z tej epoki na Marsie - te sprzed 3,5 miliarda lat już zostały przebadane i nie zawierają, przynajmniej na razie tyle wiadomo, śladów życia.

Hipoteza o panspermii, według której życie dotarło na naszą planetę z Kosmosu na powierzchni ciała niebieskiego (meteorytu lub komety), ma znanych obrońców. Niektórzy poszli jeszcze dalej, na przykład Francis Crick i Leslie Orgel w 1973 roku. Ci dwaj autorzy nie wykluczali, że życie na Ziemi i w innych miejscach Wszechświata zostało zasiane ze statków kosmicznych przez cywilizację pozaziemską (byłaby to pewna forma panspermii, którą nazwali "sterowaną").

Wysyłanie mikrobów w Kosmos jest o wiele łatwiejsze niż wysyłanie zwierząt (nie mówiąc o ludziach), ponieważ ważą nieskończenie mniej. Mikroorganizmy posiadają wielką odporność, zwłaszcza jeśli ochroni się je przed promieniowaniem i utrzyma w temperaturach zbliżonych do zera absolutnego.

Z drugiej strony istnienie jedynego kodu genetycznego na Ziemi łatwiej wyjaśnić, zakładając, że życie zostało zasiane jednym tylko rodzajem organizmu, niż przyjmując, że pojawiło się na naszej planecie tylko raz, argumentowali Crick i Orgel. (...)

Jednak gdy już - w jakikolwiek sposób to nastąpiło - pojawiły się na Ziemi bakterie, najprostsze istoty żywe (...), czy wtedy została utorowana droga do ewolucji? Czy już wtedy stało się nieuniknione, że pewnego dnia pojawią się humanoidy?

Prostym sposobem rozwiązania problemu: czy coś, co się wydarzyło, było rzeczą nieuniknioną, jest sprawdzenie, ile czasu upłynęło od momentu zaistnienia koniecznych warunków wyjściowych do chwili, gdy wydarzenie rzeczywiście miało miejsce. To znaczy od chwili gdy już mogło się wydarzyć, do chwili, w której się wydarzyło.

Jeżeli upłynęło niewiele czasu, można bronić tezy, że jego zaistnienie było możliwe, a nawet nieuniknione. I odwrotnie, jeżeli upłynęło dużo czasu od zaistnienia warunków wstępnych do momentu, gdy wydarzenie miało miejsce, należy myśleć, że prawdopodobieństwo było małe, do tego stopnia, że omawiany rezultat równie dobrze mógł nie zaistnieć.

Nie jest to argument niepodważalny, lecz spekulacyjny, ale poruszamy się po niepewnym gruncie. (...) Ziemia uformowała się około 4,5 miliarda lat temu, ale jeszcze 4 miliardy lat temu nasza planeta była piekłem wulkanów w stanie erupcji, bombardowanym przez meteoryty. Zdawało się, że niebo i ziemia sprzysięgły się, żeby uniemożliwić istnienie życia.

* Więcej na temat książki "Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat" przeczytasz TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje