Reklama

Reklama

"Dama z gronostajem" - tajemnice najcenniejszego obrazu

"Najdroższa. Podwójne życie Damy z gronostajem" to pierwsza książka opisująca całościowo historię najcenniejszego dzieła w zbiorach Polski - "Damy z gronostajem" pędzla Leonarda da Vinci. Jej autorka, Katarzyna Bik, to ekspertka przez lata związana z Muzeum Narodowym. Poniżej publikujemy fragmenty publikacji.

Nie jest łatwo zrekonstruować wydarzenia z tamtego czasu. Dokumenty właściwe nie istnieją, przetrwały nieliczne zapiski i wspomnienia osób żyjących już później, ale też trudno dociec, ile w nich prawdy, a ile domysłów i fantazji. Sami bohaterowie nie odnotowali wypadków, o których będzie mowa, bądź też ich notatki przepadły. W końcu minęło ponad pięćset lat i czas, ten "pożerca wszystkich rzeczy" - jak mawiał malarz - mógł strawić i to.

Reklama

Z faktu, że dziewczyna 3 maja 1491 roku urodziła dziecko, można przypuszczać, że działo się to wszystko późną jesienią lub na początku zimy 1490 roku. Z pewnością spodziewała się już dziecka, ale ciąża nie była jeszcze tak zaawansowana, by odmieniła jej figurę albo odcisnęła swoje piętno na twarzy. Tak naprawdę modelka nigdy nie wyglądała piękniej niż wtedy, gdy mając niespełna siedemnaście lat, jeszcze szczupła, śliczna, pełna życia i wdzięku, pozowała dwa razy starszemu od siebie mężczyźnie. Oczytana, inteligentna, otwarta, dowcipna i mimo młodego wieku powściągliwie elegancka musiała zwrócić jego uwagę, od razu gdy pojawiła się na mediolańskim dworze na początku poprzedniego roku. Podejrzewano, że malarza pociągała jej uroda i osobowość (...).

Profesor Zdzisław Żygulski jun. uważał, że ubiór modelki jest bardzo ważnym elementem portretu Leonarda. "Wiadomo przecież, jak pasjonowały go ubiory, zwłaszcza niezwykłe lub fantastyczne, szczególnie że jedną z jego funkcji na dworze mediolańskim było projektowanie kostiumów na uroczystości i zabawy - pisał. - W moim przekonaniu strój Damy stanowi nieodłączną część kompozycji i posiada głębokie znaczenie".

Z uwagi na ten strój profesor Żygulski jako pierwszy zaproponował, by uznać rok 1490 za datę powstania dzieła. Wcześniej wszyscy uważali, że Leonardo namalował obraz w latach 1482-1483.

Janusz Wałek: - Nigdy nie zapomnę pewnego dnia w 1969 roku, kiedy profesor Żygulski wyjeżdżał z ramienia UNESCO na Maltę, by inwentaryzować w La Valletcie Zbrojownię Kawalerów Maltańskich, i z tej okazji urządzono w Muzeum Czartoryskich małe spotkanie.

Przyszli znawcy obrazu: Maria Rzepińska i Marek Rostworowski, i mówią: "Itku (tak przyjaciele nazywali Żygulskiego), z tą datą to ostrożnie...". Przyjęcie się skończyło, idę korytarzem, a profesor, trzymając talerzyk i szklankę po herbacie, mówi do mnie: "Panie Januszu, moda nie kłamie. Jeżeli strój, w którym namalowana jest modelka, pojawia się w Mediolanie dopiero w 1490 roku, to obraz nie mógł powstać wcześniej".

Więcej o książce przeczytasz TUTAJ.


Dowiedz się więcej na temat: Leonardo da Vinci | Dama z gronostajem | sztuka | fragment książki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje