Reklama

Ile w 2024 zapłacimy za chleb? Kwota wprawia w osłupienie

Koszty produkcji pieczywa stale rosną. Prognozy podają, że ceny już rekordowo drogiego chleba od nowego roku znów pójdą w górę. Ile trzeba będzie zapłacić średnio za 1 kg mącznych wyrobów?

Ile będzie kosztował chleb w 2024 roku?

Ceny pieczywa z roku na rok rosną. Początkiem 2024 z uwagi na drastyczne koszty funkcjonowania piekarni, najpewniej znów doświadczymy skoku cen. Z najnowszych prognoz wynika, że niebawem za 1 kg chleba będziemy musieli średnio zapłacić 7,47 zł. 

Czytaj także: Chleb nie będzie tanieć. W 2024 r. czeka nas dalszy wzrost cen. Oto powody

Dlaczego chleb wciąż drożeje?

Niewątpliwie największy wpływ na wzrost cen za pieczywo mają stale rosnące ceny usług i towarów - poczynając od wysokich kosztów energii, poprzez produkty - mąkę, oleje i cukier, skończywszy na wyższych pensjach dla pracowników piekarni. Do tego dochodzą jeszcze oczywiście podatki i koszty logistyki. Kumulacja tych wszystkich czynników sprawia, że chleb po prostu musi drożeć.

Reklama

W nowym roku ma wzrosnąć także płaca minimalna. Zgodnie z rozporządzeniem przyjętym przez PiS, od 1 stycznia najmniejsze pensje wynosić będą 4242 brutto, a od 1 lipa - 4300 brutto. W związku z tym wzrosną koszty funkcjonowania zakładów - w tym oczywiście piekarni - szacuje się, że może to być nawet kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie więcej.

Zobacz też: Prawdziwy smak chleba. Ten babciny przepis nie ma sobie równych

Czy w nowym rządzie czekają nas zmiany dotyczące cen za pieczywo?

Wielu producentów chleba ma nadzieję, że w związku z decyzjami przyszłej koalicji dotyczących stawki VAT na żywność oraz zamrożenia cen energii, sytuacja na rynku spożywczym się poprawi. Różnica nie będzie jednak druzgocącą, bowiem mówimy o powrocie 5-procentowego podatku.

Jak podaje portal money.pl, mimo że Komisja Europejska nie zamierza przeciwstawiać się przedłużeniu zerowego VAT-u na żywność, rząd Donalda Tuska w swoich planach nie przewiduje kontynuowania tego mechanizmu.  

Z takimi kosztami muszą liczyć się piekarnie. Wiele z nich upada

Piekarnie już od dwóch lat doświadczają wzrostu kosztów działalności. Od 1 kwietnia te korzystające z gazu płacą mniej więcej 200 zł za MWh, natomiast w przypadku innego nośnika energii stawka wynosi 750 zł za MWh (na takim poziomie PiS "zamroził" ceny dla małych i średnich przedsiębiorstw). Wielu właścicieli rozważa montaż paneli fotowoltaicznych, jednak nawet jeśli ograniczy to koszty za energię, to i tak nie będą mogli istotnie zejść z cen. Montaż wiąże się bowiem z ogromnymi nakładami finansowymi.

Ta przykra sytuacja zmusza wiele zakładów produkujących pieczywo do zwieszenia interesu. Przykładem jest np. działająca od 80 lat Piekarni Bąk z Katowic, o której pisała już Gazeta Wyborcza. Jak wiemy z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w latach 2016-2022 liczba piekarni zmalała, ale nie tak dynamicznie jak mogłoby się wydawać. W ciągu tych siedmiu lat w Polsce przestało funkcjonować około 160 sklepów sprzedających chleb oraz piekarni i cukierni.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: chleb | inflacja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy